Da Vinci Show
Optymistyczne pozostaje to, że nie żyjemy w średniowieczu, gdyż wtedy Kod Da Vinci, tuż obok Harrego Pottera, niewątpliwie zająłby pierwszą pozycję w Indeksie Ksiąg Zakazanych, a ja, za ten artykuł już dawno płonęłabym na stosie...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
17 maja film „Da Vinci Code" w reżyserii Rona Howarda otworzył 59 Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes. Nie pomogła gwiazdorska obsada oraz znakomite zdjęcia- krytycy źle odebrali „Kod", a przez dziennikarzy został, podczas pokazu prasowego, wygwizdany. Dwa dni później odbyła się Polska premiera Kodu Da Vinci. W pierwszy weekend wyświetlania film obejrzało ponad 340 tyś widzów, więcej niż jakikolwiek inny projekt żarliwie zachwalany przez krytyków. Ironia czy celowy chwyt reklamowy? Co wpływa na nasze decyzje, dlaczego postępujemy wręcz odwrotnie niż nakazywałby zdrowy rozsądek?
Po kolei...
Najpierw była książka Dana Browna „Da Vinci Code", na której został oparty scenariusz do filmu. Potem był już tylko szał, który ogarnął cały świat. Jednak pomimo tego, że książka Browna szokuje swoim odważnym spojrzeniem na początki religii chrześcijańskiej, na pozór nie przedstawia nic nowatorskiego. Jest w niej tajemnica, którą trzeba rozwiązać zanim nadejdzie jutro, przystojny i inteligentny bohater, piękna kobieta oraz zły policjant, wydawałoby się - stereotyp powieści akcji. Dan Brown jednak poszedł o krok dalej, poruszył tematy będące ogólnym tabu - krwawą historię chrześcijaństwa, poddał w wątpliwość jego wierzenia, stworzył własną teorię na temat prałatury papieskiej Opus Dei oraz jej „książkowych" przeciwników - Zakonu Syjonu, wszystko to osadził w ramy wielkiej sztuki. Brown wykreował też własną koncepcję początków religii chrześcijańskiej oraz jej roli w obecnym świecie i pomimo braku jakichkolwiek racjonalnych dowodów, zyskał szerokie grono zwolenników. Tego już Kościół zaakceptować nie mógł. Rozpętała się burza, manifestacja goniła manifestację a Kościół poświęcał niedzielne kazania by odwieść wiernych od zamiaru przeczytania „Kodu", jak widać z niewielkim skutkiem.
Ja sama przeczytałam książkę wiele miesięcy temu, niedawno obejrzałam film. Książka otworzyła mi oczy na wiele spraw, ale na pewno nie na zmieniła mojego spojrzenia na religię chrześcijańską. Wątek ten był dla mnie tłem dla wielu innych kwestii poruszonych w książce. Na ile sposobów można interpretować sztukę? Co…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Marcysia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…