Wróć do katalogu

Dusza Emmy

O dziewczynie jak to zwylke bywa...Czytajcie! Gadajcie!

Trikotka, opublikowano , 5 min czytania, 3,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Czekanie stawało się bardzo natarczywe. Śnieg prószył a ona siedziała przed komputerem pozornie nic nie robiąc. Bo czy można nazwać ‘czymś’ co jest niczym? Liczenie sekund i wpatrywanie się w mały ekran nie było zbyt czarującym zajęciem. I ona o tym wiedziała , bardzo dobrze wiedziała że traci ostatni dzień ferii zimowych i to w tak bezmyślny sposób. Ale Jego czerwone słoneczko nie stawało się żółte. Różni ludzie przewijali się przez jej gadu-gadu zwany powszechnie komunikatorem. Ona siedziała zapłakana nie zwracając na nic uwagę. Łzy cicho jeszcze rzeźbiły ślady na policzkach . Żołądek wzywał na śniadanie. Nikogo już nie słuchała nawet samej siebie. Wiedziała , że mając 15 lat jest całkowicie sama na tym świecie. Nie ma przyjaciół, znajomych , nie mówiąc już o niespełnionej miłości której właśnie dzisiaj chciała desperacko oświadczyć swą miłość. Wszystko i wszyscy zmieniali się dookoła tylko nie Emma. Osamotniona, chuda, pociągła na twarzy, wieczny smutek i samotność. Nie liczyła na zauważenie, ale na cud prosto z nieba i być może to dyskwalifikowało ją na samym początku. Wyłączyła spokojnym ruchem komputer, powoli wstała. Położyła się na łóżku, przykryła kołdrą i zaczęła jeszcze bardziej i rozpaczliwiej płakać. Jej blond włosy , mokre od łez przylepiały się do czerwonych policzków. Jakaż ona była nieszczęśliwa z tą swoją całą rodziną, niby wspaniałą , jednak jakże męczącą. Ile bólu sprawiała jej szkoła... ” Może pora z tym skończyć?” – pytała sama siebie. Dni jednak mijały monotonnie przewijając się przez życie Emma nie miała w sobie ani krzty radości. Właśnie w ten cudnie zimowy poranek , gdy życie Emmy stało na krawędzi wytrzymałości ...zadzwonił telefon. Długo dzwonił ignorowany przez dziewczynę. Po jakimś czasie gdy dźwięk stał się uporczywy Emma zwlekła się z łóżka i pobiegła podnieść słuchawkę. - Halo?- nikt się nie odezwał . Słychać było tylko krótki miarowy oddech. - Halo słucham? O co chodzi? – cisza bardzo ją denerwowała. - SŁUCHAM?- po kilku sekundach rzuciła z impetem słuchawkę. Była wściekła. Podeszła do lustra . I zobaczyła swoją twarz. Jak dziwnie było zobaczyć w niej coś innego niż tylko tą szarą codzienną zmordowaną minę. Pomyślała przez chwile i uśmiechnęła się do siebie. Widziała, jakby słońce rozświetliło cały jej pokój. - Boże ja się uśmiecham...- szepnęła. *** Następnego dnia w szkole było zupełnie inaczej niż zwykle. Ludzie stali się ładniejsi , milsi, wyrozumiali. Nie mogła się nadziwić tej zmianie. Na ustach cały

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych