Dwulicowość, hipokryzja, obłuda
Felieton z cyklu -- O czym mówią słowa---
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Te trzy słowa dotyczą tego samego: rozbieżności między deklaracjami a rzeczywistymi postawami lub działaniami. Wszystkie są synonimami nieszczerości czyli świadomego lub półświadomego wprowadzania innych w błąd. Pomimo to różnią się zakresem, intencją oraz oceną moralną.
Dwulicowość oznacza prezentowanie różnych twarzy w zależności od sytuacji lub rozmówcy, według zasady „każdemu to, co lubi”. Zasadniczo (w małym natężeniu) zachowujemy się tak (prawie) wszyscy. Z każdą osobą łączy nas inna relacja i jest rzeczą naturalną, że każdą rozmowę prowadzimy ze świadomością tych różnic. I zasadniczo staramy się być mili. Staramy się także w relacjach społecznych odnosić korzyści i unikać konfliktów. Nie wiem, czy świat byłby miejscem do wytrzymania, gdyby było inaczej.
Można wieć powiedzieć, że brak nam wszystkim spójności w zachowaniu. Jeśli jednak zarzuca się nam niespójność w ocenach – to już niedobrze. Można modulować wyrażanie ocen, ale jak oceniamy różne sprawy i różnych ludzi w wyraźnie różny sposób w zależności od tego, z kim rozmawiamy – to przekraczamy w tym momencie cienką granicę normy. Tu już pasuje zdanie: „Był miły w twarz, a za plecami krytykował.”
Hipokryzja to udawanie określonych wartości, zasad lub cnót, przy jednoczesnym postępowaniu wbrew nim, zwykle z intencją zachowania pozytywnego wizerunku. Tu już nie ma mowy o odruchowej zmianie zachowania w zależnosci od rozmówcy i kontekstu – tu kluczowym jest czasownik „udawanie”. Świadoma czynność, podjęta celem wprowadzenia w błąd.
Hipokryta ma skłonność do pouczania innych. W bibli jest przypowieść (nauka Jezusa) o źdźble i belce w oku, zapisana w Ewangeliach. Najczęściej cytowana jest wersja z Ewangelii według św. Mateusza (7, 3–5). Brzmi ona następująco: „Czemu widzisz źdźbło w oku swego brata, a belki w swoim oku nie dostrzegasz?". Ciekawe, że jak szukałem tego cytatu nie mogłem się z głowy pozbyć obrazu postaci i zachowania emerytowanego już arcybiskupa krakowskiego ks. Marka Jędraszewskiego. Wielu moich rodaków w ostatnich latach zbliżyło się do przekonania, że „
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Tycek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…