Wróć do katalogu

Dziewczęce łzy

Smutna historia młodej kobiety...

surenka, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Fabia wpatrywała się w przestrzeń między chmurami. Niebo było niebieskie o szarawym odcieniu. Z oddali dochodził odgłos pohukującej sowy. Siedziała oparta o otwarte drzwiczki białej przyczepy wdychając ciepłe, rześkie powietrze. Smutna dziewczyna o pięknych, kruczoczarnych włosach i brązowych oczach. Jej twarz była piękna, niczym twarz anioła, tylko pełne, małe, zaciśnięte usta i szeroko otwarte oczy zdradzały swoisty niepokój lub też oczekiwanie. Fabia, pomimo swoich szesnastu lat, zachowywała się jak dorosła kobieta. Nie używała życia jak jej rówieśnice, mając za wiernych towarzyszy jedynie te bezkresne niebo i psa. Nagłe stukanie, zerwało ją na nogi. Dziewczyna obróciła się ostrożnie, lecz po chwili zamarła w bezruchu. Naprzeciw niej stał mężczyzna w średnim wieku, wysoki, dobrze zbudowany z zakrzywionym nożem w ręku. Patrzył się na nią pożądliwym wzrokiem, przekrzywiwszy usta w przeraźliwym uśmiechu. -Teraz mi nie uciekniesz - rzekł. Serce Fabii mocniej zabiło, zaczęło brakować jej powietrza. W głowie kotłowały się myśli o ucieczce, lecz strach i bezbronność paraliżowały ją niemal całkowicie. -Idź sobie. Nie rusz mnie - powiedziała słabo dziewczyna. Dzikość w jego oczach uderzyła nią ponownie. Wiedziała, że to koniec, a mimo to myśli jej, a raczej te cząstki jej umysłu, które mogły jeszcze sprawnie funkcjonować odpychały okropne wizje. Bikard zrobił dwa błyskawiczne kroki kierunku dziewczyny, po czym pochwycił ją w ramiona, a następnie swoje ogromne, niemal dwa razy większe usta od jej ust wpił w jej blade, przerażone wargi. Fabia próbowała się uwolnić, ale bezskutecznie, bowiem silne ramiona były niczym z żelaza. Bikard służył w armii przez kilka lat, podobno był na froncie, i w czasie bezpośredniej walki stracił dwa palce u nogi, ale Fabia nigdy w to nie uwierzyła. Poznawszy się na jego burzliwej naturze, sądziła, że zaliczał się do jednego z ulicznych gangów i jeśli nawet zaznał jakichkolwiek zranień, to właśnie tam, na ulicy. Zapadła ciemność w oczach dziewczyny, a gdy ocknęła się dziesięć minut potem, z przerażeniem stwierdziła, że ma podarte ubranie, i z płaczem osunęła się z powrotem na ziemię. Zimny grunt wchłaniał jej łzy, użyczając ramion na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych