Wróć do katalogu

Ennorath cz.3

Opowiadanie o dziewczynie, która przewodziła buntownikami cd.

lilikokos, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Władca Ennorath coraz bardziej zniecierpliwiony chodził tam i z powrotem przed swym tronem w małej, ciemnej sali. Ten pokój był czymś w rodzaju jego gabinetu. Niewielki, drewniany tron i podium były tutaj jedynymi meblami. Nagle mosiężne drzwi naprzeciwko tronu uchyliły się lekko. To był Ungwe. - Nareszcie jesteś. Teraz powiedz, dlaczego kazałeś mi tu przyjść? – zagrzmiał Aglar. Ale Ungwe wyglądał na podekscytowanego. - Panie – powiedział – Mamy ją… Złapaliśmy ją… - Kogo? - Marien, panie mój. Przywódcę buntowników. Na twarzy króla zagościł triumfalny uśmiech. - Ha! Mówiłem, że buntownicy zainteresują się moim balem! Nareszcie! Nareszcie udało mi się ją złapać w pułapkę! Przyprowadź ją tutaj. I zawołaj… Risa. Chcę, by był tu ktoś, kto wszystko później spisze. - A co z gośćmi? - Wyrzuć ich wszystkich. To przyjęcie dobiegło końca. Ungwe wybiegł z komnaty. Aglar nie czekał długo. Kiedy drzwi ponownie się otworzyły, pierwsze co zobaczył, to burza rudych włosów. Ris zastanawiał się, dlaczego Aglar go wezwał. Bardzo był ciekaw, jak poszło buntownikom. Czy udało im się wykraść laskę? A może dalej błądzą po korytarzach? Już niedługo będzie wiedział, co się stało. Ignorując strażników pchnął drzwi i wszedł do niewielkiego pokoju, do którego kazał mu przyjść Ungwe. To, co zobaczył sprawiło, że serce zamarło mu w piersi: Marien ze związanymi na plecach rękami stała przed Aglarem, pilnowana przez dwóch strażników, żeby nie uciekła. Jeden z nich popchnął ją. Upadła na kolana. Muszę pomóc jej stąd uciec. – pomyślał Ris – Szybko, zanim Aglar postanowi to zakończyć. Ris, pomimo tego, co zobaczył, zachował kamienną twarz. - Wzywałeś mnie, panie? – zapytał. - Tak. - odpowiedział mu król – Chciałem, żebyś był obecny, kiedy ja będę przyjmować gościa honorowego. Ris przeszedł przez salę i stanął w kącie obok podium. - Nareszcie zaszczyciłaś mnie swoją obecnością, buntowniczko. Jest mi niezmiernie miło. Marien spojrzała na króla i posłała mu swój sympatyczny uśmiech. - Także się cieszę, mogąc cię spotkać, królu – to ostatnie słowo powiedziała z lekko wyczuwalną nutą ironii. - Więc dlaczego ta szczęśliwa chwila wydarzyła się akurat teraz? Czyżbyś w przeszłości mnie unikała? - Och nie. Po prostu byłam zbyt zajęta. - Krzyżowaniem moich planów i buntowaniem poddanych? - Trzeba mieć w życiu jakiś cel. - Istotnie. Muszę przyznać, że jesteś dość odważnym dzieckiem. Wybacz mi, żyję już tyle jat, że nawet starzec wydaje się być niemowlęciem. - Ludźmi nie powinien rządzić nieumierający. - Czyżbyś uważała, że jestem złym władcą? - Powiedziałam, że ktoś, kto może żyć wiecznie nigdy nie będzie dobrze służył ludziom. Poza tym uważam, że zło jest inną odmianą dobra. - Odmianą dobra? - Tak. Na przykład zły król działa dobrze, ale tylko dla siebie, więc dla swoich poddanych może być zły, ale sam tak nie myśli. - Czyli według ciebie jestem dobry? - A czy ty, panie uważasz, że jesteś zły? Aglar zaśmiał się cicho. - Odważna a do tego inteligentna. Ciekawie się z tobą…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych