Wróć do katalogu

Gimnazjaliści do urn wyborczych!

Dajmy dzieciom prawo wyborcze – by żyło się lepiej…

SzaryCzłowiekopublikowano 29 kwietnia 20133 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Hitem Internetu są filmiki, na których zaczepieni gimnazjaliści (wychodzący właśnie z egzaminu) próbują odpowiadać na proste pytania. To niestety nie jest ustawiona satyra, na twarzach młodych ludzi widać rozpaczliwy wysiłek poszukiwania wiedzy. Można by się z tego nieźle uśmiać, gdyby… nie było to tragiczne. Wiedza gimnazjalistów o otaczającym nas świecie jest następująca: Polską A.D. 2013 rządzi koalicja PO-PIS, posłów jest albo 4, albo 500, Polska graniczy z Austrią, nie wiadomo jak nazywa się hymn Polski i kogo nazywamy wieszczem narodowym; bitwa pod Grunwaldem miała miejsce albo w roku 1110 albo 1810, a rozbiory Polski dokonały się w XX w. To wiedza humanistyczna. Jeśli chodzi o matematykę to młodzi wykształceni Polacy nie znają wzoru na obliczenie pola kwadratu; język angielski – odmiana czasownika „być” to wielki problem. O co chodzi, proszę państwa? Czy współczesna młodzież jest zidiociała genetycznie? NIE! To zasługa reform szkolnictwa i nowoczesnego programu nauczania. Okrojone lekcje historii, wyrzucone lektury z języka polskiego, INDOKTRYNACJA na WOS-ie (według podręcznika do Wiedzy O Społeczeństwie katastrofa smoleńska 10 IV 2010 sprawiła iż stosunki polsko-rosyjskie się POPRAWIŁY) ... Jednocześnie wracają pomysły, aby dać prawo wyborcze już 16-latkom. Myli się jednak ten, kto sądzi, iż to w trosce o frekwencję wyborczą. Intencje są jasne. Dzieci są ŁATWOWIERNE, a jeśli nie wiedzą na jakim…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych