Głowa w lodówce -6
„Ta noc, głucha cisza, niezmącona. Ten dzień zduszony, bezdźwięczny… Ten zachód słońca. Świat usypia i ja razem z nim… zapada mrok”
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Część szósta „Ta noc, głucha cisza, niezmącona. Ten dzień zduszony, bezdźwięczny… Ten zachód słońca. Świat usypia i ja razem z nim… zapada mrok”
Usiedliśmy na skałach i obserwowaliśmy niebo, tysiące małych punkcików wisiało and naszymi głowami, przytuliłam się do niego mocno, nie obchodziło mnie już, że mój lód nagle stopniał i zmienił się w kałuże wody. To już nie miało znaczenia. Spojrzał mmi głęboko w oczy, wydawało mi się, ze moje serce przestało bić, a potem się zbliżył i ponownie odzyskałam puls, krew zaczęła krążyć szybciej, po chwili zamieniła się w wulkan, rozbudzony wulkan. Zamknęłam oczy by zachować w pamięci tę cudowną chwilę, pocałował mnie subtelnie, musnął moje usta, zapomniałam o świecie, który był dookoła mnie, w tej ciszy, która gościła w moim sercu było miejsce tylko dla niego.
Nie potrzebowaliśmy słów, mijały chwilę, a my trafialiśmy skamieniali wsłuchując się w głośnie bicie naszych serc, czułam niesamowitą radość. Co powiedzą inni? Co powie Max, Michael, Liz, Maria, to wcale nie było ważne. Nie żyje pod dyktando innych, sama doskonale wiem, kim jestem, kim jest dla mnie Alex, dopiero go poznaję, czuję, że między nami może narodzić się coś pięknego, on nie przypomina innych, dla niego nie liczą się opinie, wnioski i domysły.
- Isabel musimy wracać, jest już bardzo późno- słyszę jego głos, nie chcę wracać, wiatr się trochę wzmógł, może on ma rację, wszyscy będą się o nas martwić. - Obiecaj mi, że to się powtórzy- mówię uśmiechając się. Całuje mnie w czoło i wracamy na ścieżkę, musi już być naprawdę bardzo późno, księżyc wyłania się znad chmur, jest pełnia, świeci jasno, ale jednocześnie subtelnie. Przystajemy na chwilę, Alex rozgląda się nerwowo, czegoś szuka. - Co nie tak?- pytam.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Dzinks11
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…