Wróć do katalogu

Heinrih potomek małp mamucich cz.1

Niby fantasy, niby komedia, a to himera jest niskich lotów :)

misza korowiow, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Co jest kurwa?! – Krzyknął z całych sił Heinrih, obudzony właśnie przez ogromny ból głowy. Przeciągnął się i powoli zaczynał przyzwyczajać się do ostrego porannego słońca. Z twarzy jego można było bez pudła wywnioskować, że inteligencją nie grzeszył, jednakże postura małpy mamuciej z dawnych wieków, powstrzymywała napotkanych ludzi od uświadamiania mu tego. Heinrih zasępił się głęboko i zastygł w bezruchu, ciężko było odgadnąć, co tak zastanowiło Heinriha, bo z jednej strony mógł właśnie polemizować sam ze sobą na tematy głęboko filozoficzne, jednak prawdopodobnie rozmyślał nad czymś totalnie bezsensu. Wtem nagły i niespodziewany krzyk rozdarł ciszę: - No ja pierdzielę, kim ja w ogóle jestem?! – no i wydało się wreszcie, nasz dzielny bohater stracił pamięć, o nieszczęsny Heinrih. Gdy już oswoił się z myślą o amnezji, rozejrzał się powoli po pomieszczeniu i ze zdziwieniem stwierdził, że jest mu ono nieobce, a nawet znajome. Uwagę jego szczególnie przykuł ogromny miecz obosieczny leżący na stole obok posłania. Podszedł do stołu i chwycił potężny oręż, zrobił to niezwykle zwinnie i bez większego wysiłku. Zauważył, że na ostrzu wygrawerowane jest jakieś zdanie: „hualkidonto inhais per aspirina”, co w wolnym tłumaczeniu znaczyło: „wyprodukowano w Chinach”. Heinrih olał napis, bo i tak czytać nie potrafił, zdecydował on natomiast za wszelką cenę dowiedzieć się kim jest i jak ma na imię. Ubrał się w to co miał pod ręką, a że pod rękę akurat nie miał nic, więc wyszedł z lepianki tak jak stał czyli w majtasach. Oczom jego ukazał się widok straszliwy, albowiem ujrzał on wioskę doszczętnie spaloną i zrównaną z ziemią. Gdzieniegdzie zauważał martwe…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych