Heinrih potomek małp mamucich cz.1
Niby fantasy, niby komedia, a to himera jest niskich lotów :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Co jest kurwa?! – Krzyknął z całych sił Heinrih, obudzony właśnie przez ogromny ból głowy. Przeciągnął się i powoli zaczynał przyzwyczajać się do ostrego porannego słońca. Z twarzy jego można było bez pudła wywnioskować, że inteligencją nie grzeszył, jednakże postura małpy mamuciej z dawnych wieków, powstrzymywała napotkanych ludzi od uświadamiania mu tego. Heinrih zasępił się głęboko i zastygł w bezruchu, ciężko było odgadnąć, co tak zastanowiło Heinriha, bo z jednej strony mógł właśnie polemizować sam ze sobą na tematy głęboko filozoficzne, jednak prawdopodobnie rozmyślał nad czymś totalnie bezsensu. Wtem nagły i niespodziewany krzyk rozdarł ciszę: - No ja pierdzielę, kim ja w ogóle jestem?! – no i wydało się wreszcie, nasz dzielny bohater stracił pamięć, o nieszczęsny Heinrih. Gdy już oswoił się z myślą o amnezji, rozejrzał się powoli po pomieszczeniu i ze zdziwieniem stwierdził, że jest mu ono nieobce, a nawet znajome. Uwagę jego szczególnie przykuł ogromny miecz obosieczny leżący na stole obok posłania. Podszedł do stołu i chwycił potężny oręż, zrobił to niezwykle zwinnie i bez większego wysiłku. Zauważył, że na ostrzu wygrawerowane jest jakieś zdanie: „hualkidonto inhais per aspirina”, co w wolnym tłumaczeniu znaczyło: „wyprodukowano w Chinach”. Heinrih olał napis, bo i tak czytać nie potrafił, zdecydował on natomiast za wszelką cenę dowiedzieć się kim jest i jak ma na imię. Ubrał się w to co miał pod ręką, a że pod rękę akurat nie miał nic, więc wyszedł z lepianki tak jak stał czyli w majtasach. Oczom jego ukazał się widok straszliwy, albowiem ujrzał on wioskę doszczętnie spaloną i zrównaną z ziemią. Gdzieniegdzie zauważał martwe…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil misza korowiow
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…