Wróć do katalogu

Herosi. Cz. 2/3

Konwencja Dragon Balla. Po komentarzach do porzedniej części postanowiłem rozpocząć walkę pomiędzy dwoma wrogami. Mam nadzieję, że właśnie to najabrdziej wam się spodoba? No, ale to tylko próbka możliwości:)

Stadnicki, opublikowano , 6 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dziedziniec był opuszczony, cichy, mroczny. Nawet światło wielkiego księżyca nie zdołało oświetlić wszystkich jego kątów. Pochodnie na szczytach wież pogasły, z okien nie docierał już żaden blask, miasto zamarło w toni czerni. Młodzieniec o jasnych włosach stał tuż przy wejściu. Opierał się plecami o ciepłą ścianę, był spokojny, pewny siebie. Nie otwierał powiek, delikatnie rozrzedzał włosy, poprawił pas utrzymujący skosem miecz, coś zamruczał. -Nie przeszkadza ci ciemność, może zrobić jaśniej? – otworzył oczy i spojrzał w stronę lewego krużganka. Stamtąd dochodził tupot, co raz głośniejszy. Po kilku krokach dobiegających z otchłani nocy, usłyszał brzdęk, potem ciszę, głuchą i długą. -Na co czekasz, pokaż się. Wiem, że tam jesteś. Widzę wszystko co robisz. Chwila spokoju, zaniepokojenia, po czym rozległ się głos przybłędy. -Nie da się ukryć, trudno cię zaskoczyć, Belrogenie. – stanął w miejscu, tuż przy studni na samym środku placu i skoncentrował się na zarysach ledwo widocznej postaci. Młodzieniec znów zamknął powieki, poprawił ułożenie pleców tak by jak najwygodniej opierać się o mur dziedzińca. -No tak. Sam doskonale wiesz, że nie masz ze mną żadnych szans. Przewyższam cię pod każdym względem, a mimo to odważyłeś się stanąć do walki. Podziwiam twoją odwagę. -Nie bądź taki pewny siebie, jeszcze nie poznałeś pełni mej siły. Czeka cię niemiła niespodzianka. -Doprawdy? Widziałem jak walczysz, wtedy..., podczas zamieszek w stolicy. I ty uważasz, że możesz mi się przeciwstawić? Jesteś zwykłym wojownikiem, no może trochę lepszym od tych twoich miernot wyszkolonych w samozwańczej armii. Ja jestem ponad to wszystko, umiem więcej niż możesz sobie nawet wyobrazić. -Doprawdy? -Tak, jako wojownik mam swój honor, wiem co mówię, nigdy nie kłamię w sprawach walki. Jeszcze nie spotkałem tego, który by mi się przeciwstawił. Dlatego tak bardzo zależało mi na spotkaniu z tobą, po tym jak zbiłeś Delragesa. A on był najlepszy, tak powiadali..., ale po tym co zobaczyłem w stolicy, no i dzisiaj..., mam wątpliwości, czy warto twoją krwią brudzić ręce? Oczy powoli przywykły do ciemności, obie sylwetki stawały się już widoczne. Przybłęda stał spokojnie, nie wykonywał zbędnych ruchów, chyba wyczekiwał dogodnej okazji. -Mówisz o honorze? Ten, który z zimną krwią zabijał matki i dzieci? Belrogen spoważniał, jeszcze raz poprawił włosy, spojrzał na rozmówcę tak, że błękitne oczy zmieniły się w morze ziejącej nienawiści. -Tak, to prawda co mówisz – nie opierał się już o ścianę, poprawił strój – Zabijałem kobiety i dzieci. Mordowałem wszystko co się rusz i na drzewo nie ucieka. Ciebie spotka to samo. Musisz być tylko cierpliwy Tunibisie. Ten jednak, nie zważając na słowa, wyjął pewnym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych