Wróć do katalogu

Historia, ktorej nie bylo.

Przepraszam za brak polskich znakow >problem z klawiatura<. Opowiadanie krotkie, nie potrafie go opisac, wytlumaczyc...

zakazana, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

To bylo w maju roku 2007. Konkretnej daty nikt nie pamieta. Byc moze nikt o tym nie wie, byc moze nikogo to nie interesuje, byc moze... W jedna z goracych majowych nocy na ulicach pewnego z polskich miast panowala wyjatkowa cisza. Latarnie juz dawno zgasly. W domach mieszkancow tez nie palily sie swiatla. Na ulicy praktycznie nie bylo slychac przejezdzajacego samochodu. Nikt nie przechadzal sie noca po parku. Nie bylo slychac szelestu spadajacych lisci, krzykow huliganow, ludzi wracajacych z imprez. Nie bylo deszczu, wiatru, ani burzy. I wcale zaden kot nie przebiegal po ciemnej ulicy za zadna mysza. Jedynie blady ksiezyc w nowiu slabo oswietlal to miasto. To miasto... moze tylko te dzielnice. Dzielnice, w ktorej mieszkala ona. Byla kobieta? Powiedzmy, ze dziewczyna. Nie, nie dzieckiem. Nic wiecej o niej nie wiadomo. Slucham? Tak, prawda... Byc moze nikt nie chcial nic wiecej wiedziec. Spala spokojnie jak kazdej nocy w swoim pokoju o pomaranczowowych scianach na ostatnim pietrze starej kamienicy. Wiadomo, ze nie byla w domu sama. To nie wazne... Spala... Spala i snila. I wcale nie obudzilo jej nagle trzasniecie okna, zaden pisk, zgrzyt, grzmot, czy stukot. Bylo zbyt spokojnie. Snilo sie jej, ze miala dlugie, krecone kasztanowe

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych