Idealny
Opowiadanie o pewnej dziewczynie,której ukochany chłopak zmarł. Razem ze swoim przyjacielem Julia wyjeżdża na wakacje do Londynu aby zapomnieć o Kamilu(zmarłym) i jego kłamstwach.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
-Przykro mi, ale twój przyjaciel Kamil zmarł tej nocy.Przygłuszony głos lekarza oznajmia Julii Straszną nowinę. -Błagam Pana! Przecież czuł się już dobrze! Co się stało? -Pyta dziewczyna stojąc z telefonem na środku Sali lekcyjnej , Wszyscy słuchają w milczeniu, -To był wylew. Przykro mi. Dowidzenia-cisza w słuchawce. Julia nawet nie próbuje powstrzymać łez. Upada na kolana na podłogę i krzyczy tylko jedno słowo „Kamil” . Nauczycielka w tym samym momencie dzwoni do matki Dziewczyny i w skrócie wyjaśnia co się stało oraz prosi ją aby ta przyjechała po córkę do szkoły i zabrała ją do domu. -Córuś! Już spokojnie.. Chodź tu-Magdalena nie wie jak pocieszyć załamaną po stracie ukochanego. W końcu Kamil był jej chłopakiem przez 4 lata. - Mamo! On nie żyje. Mój Kamil-szepta Julia wtulając się w matczyne ramiona - Tak wiem. On był chory. Bardzo chory. Zrozum.. Ja wiem, że go Kochasz.. Idź weź prysznic jak tylko przyjedziemy do domu ,prześpij się.. To Ci dobrze zrobi.
Leżąc już na łóżku Julia ogląda ich wspólne zdjęcia. Na jednym są szczęśliwi.Ona na rękach Kamila pokazuje serce, które dla niej zrobił. Miłość widać było na odległość. A teraz Kamila nie ma i nie będzie już nigdy więcej. Julia zasypia. Po 4 godzinach budzi ją czyjś ciepły głos. To Michał przyjaciel z dzieciństwa. - Słońce obudź się. Posłuchaj. Tutaj są zdjęcia, które znalazła w pokoju Kamila jego siostra. Obiecałem jej, że Ci je pokaże, ale to chyba nie jest odpowiedni moment ponieważ…Nie zdążył dokończyć bo zdjęcia wyrwała mu Julia i zaczęła oglądać.. Co zobaczyła? Kamila z jakąś dziewczyną całujących się. Na każdym zdjęciu daty: sprzed roku, tygodnia ,miesiąca i takie same podpisy „Ja i moja najukochańsza księżniczka” -CO TO JEST? Ja go tak kochałam! A on? Oh Michał! Julia rzuciła się przyjacielowi na szyję Michał objął ją i stali tak ponad pół godziny - To nie wszystko-odezwał się gdy usiedli na podłodze -Coś jeszcze?- zapytała Julia drżącym głosem -Listy i bilingi z komórki- Michał wyciągnął wszystko co miał i pokazał Julii. Wiedział, że ją to dobije ,ale wiedział tez ,że potrafi ją pocieszyć. SMS: „Kochanie moje jedyne. Jestem chory. Dziękuję, że mnie odwiedzasz. Idiotka też przychodzi codziennie i siedzi po 3 godziny. Muszę jej słodzić kochanie bo na pewno ma sporo kasy.. Brzydzę się nią. Blee”
Listy były podobnie napisane.. Julia odkłada wszystkie kartki na bok -Nie chce tego czytać!- krzyczy przez łzy -Spokojnie, to ja już pójdę-wycofuje się Michał -Wróć! O nie ,nie! Nie zostawisz mnie teraz samej!- zatrzymuje go stanowczy głos dziewczyny.. -Dobrze, skoro tak chcesz.Zadzwonię do mamy, że nie wrócę na noc- Michał odchodzi na bok i dzwoni do rodziców wyjaśniając im w skrócie co i jak. Wraca do Julii i wyłącza telefon.
2 Przegadali całą noc . Ale nie rozmawiali tylko na temat zmarłego Kamila . Julia dowiedziała się też, że jest jedną z nielicznych osób, które mają bardzo duży wpływ na zmianę zachowania Michała -… Wiesz bardzo mi na naszej przyjaźni zależy odkąd się poznaliśmy. Mogę dla Ciebie coś zrobić?- zapytał sennym już głosem o 5:30 Michał -Chodź ze mną na pogrzeb ,a potem leć ze mną na całe wakacje do willi mojego ojca w Londynie-odpowiada patrząc mu prosto w oczy spokojnym głosem Julia. -Yyy.. Oczywiście.. zaskoczyłaś mnie ale dla Ciebie wszystko-Wydusił Michał. Za taką odpowiedź dostał duuużego buziaka w policzek.
Pogrzeb był strasznie długi. Była na nim też ta ukochana Kamila. Julia z przyjemnością napluła by jej w twarz, ale Michał ją powstrzymał stojąc za nią i trzymając ją mocno za ramiona. Po powrocie do domu Julii sprawdzili z jej matką kiedy mają odlot samolotu. Ustalili termin za 4 dni i już następnego dnia wybrali się na zakupy do galerii handlowej. Dopiero po 2 dniach od pogrzebu Kamila Michał wrócił na noc do domu. Jego rodzice nie mieli pretensji, że syn spędził te 2 noce poza domem. Przyjaźnili się z matką Julii od 12 lat i wiedzieli, że to spokojna rodzina. Nie sprzeciwili się nawet, że Julia i Michał sami jada na dwa miesiące do Londynu mimo, że mieli względem syna inne plany. 3.
W dniu odlotu Michał najpierw przyjechał do domu Julii a później razem pojechali po rzeczy Michała. Na lotnisku rodzice obojga żegnali ich słowami: -Szczęśliwej podróży! Odezwijcie się jak dolecicie!
W samolocie Michał i Julia długo milczeli. Z radia nad ich głowami popłynęła nutka piosenki „Zabiorę Cię”. Michał i Julia pomyśleli o sobie nawzajem. Przecież tyle ich łączyło odkąd skończyli 5 lat i ich drogi nigdy się nie rozeszły. -Uwaga proszę zapiąć pasy! Lądujemy-zaskrzeczał przez megafon kobiecy głos. -No to jesteśmy na miejscu- odezwali się jednocześnie Michał z Julią.. Popatrzyli na siebie i wybuchneli śmiechem.
Kiedy już wysiedli z samolotu złapali taksówkę i pojechali na Leas Pears, gdzie stała ogromna biała Willa ogrodzona dużym żywopłotem ,a z tyłu ogromniasty basen. Ciotka Julii czekała z kluczami przed bramą. - Witajcie. Tutaj macie klucze. Dom jest trochę zapuszczony od czasu śmierci Ojca Julii, ale macie sporo czasu żeby tu ogarnąć. Lodówka jest pełna. Uciekam do pracy. Macie sąsiadów z Polski więc się dogadacie. Wszyscy was tutaj znają. Ja lecę. Papa- Tyle ją widzieli. Kiedy Michał przekręcił klucz w zamku, z wielkim zgrzytem otwarła się przed nimi brama wjazdowa… -Masz piękny spadek po swoim ojcu- Michał z ogromnym zdziwieniem oglądał posiadłość. -Michaś byliśmy tutaj 5 lat temu, jak żył mój ojciec a ty wyglądasz jakbyś był tutaj pierwszy raz i ze zdziwienia połknął fokę- mówi z udawanym wyrzutem Julia -Oj nie denerwuj się-odpowiada Michał gilgocząc ją- Okej zobaczmy co tutaj trzeba ogarnąć ,Bo o czymś takim mówiła twoja ciocia –Dodał i wycofał się na tył domu ,do oszklonych drzwi prowadzących do ogrodu -Oho trzeba powycinac uschnięte krzewy, podlać kwiaty, wyczyścić basen , umyć podłogę przed basenem – zaczęła wymieniac Julia stojąc tuż za nim. Jak mógł jej nie zauważyć? - No to zajmijmy się tym od razu, i do jutra skończymy. A potem będziemy mogli odpocząć.- Zaproponował Michał
Poszli do kilku sąsiadów pożyczyć sprzęt ogrodowy . Do 12:00 następnego dnia tj soboty wyrobili się ze wszystkim. Woda już była nalana do basenu ,a Julia właśnie kończyła myć podłogę kiedy zadzwonił telefon. - I jak sobie radzicie moi mili? Ogarnęliście trochę ogród? Bo ciocia dzwoniła i mówiła, że trzeba coś tam zrobić- zadawała jedno po drugim pytania mama Julii -Tak mamo już wszystko zrobione – poinformowała ją Julia. W skrócie opowiedziała jej i oczywiście rodzicom Michała jak minęła podróż i jak wygląda dom po 5 latach nieobecności - To bawcie się dobrze. Rozerwiecie się po tej tragedii- Powiedziała mama Michała i rozłączyła się
Przez kolejne 5 dni leniuchowali przy basenie, pływali, rozmawiali, tańczyli przy muzyce sączącej się z płyt ,które znaleźli w gabinecie ojca.
-Michał ja musze Ci coś powiedzieć. Ja tak naprawdę nie kochałam Kamila od 6 miesięcy. Nie chciałam go zranić i udawałam, że jest tak jak zawsze- mówiła spokojnie i delikatnie Julia- Bo ja Kocham Ciebie nie jego..- tutaj zamilkła i widząc dziwną minę Michała rozpłakała Się i wbiegła do basenu żeby popływać
Michał stał chwilę w szklanych drzwiach i patrzył na Julię. Nie wiedział, że ona go kocha.. Gdyby mu tylko powiedziała. Przecież on był w niej zakochany już od trzech lat. Gdyby tylko powiedziała. .ale teraz nie jest za późno. Gdyby jej nie kochał to nie zgodził by się z nią polecieć do Londynu. Nie myśląc zbyt długo wskoczył do basenu dopłynął do Julii i zaczął ją całować. - Popatrz Kocham Cię od tylu lat i teraz nareszcie wiem, że ty mnie też- powiedział szybko i odpłynął kawałek od Julii. Dobrze wiedział, że nie jest gotowa żeby dojść do czegoś większego. Rozumiał to doskonale Tę noc spędzili rozmawiając w ogrodzie. Julia obudziła się wcześniej rano. Dała całusa Michałowi w czoło i poszła zrobić śniadanie. 4 Michała obudziły przyjemne zapachy z domu. Podreptał zobaczyć i spróbować, co zrobiła na śniadanie jego przyjaciółka. - Dzień dobry ! Tutaj masz tosty, ser, jajka ,masło, chleb, kawę, kakao, jajecznice, sałatkę ,do wyboru do koloru- przywitała go Julia - Dziękuję jestem głodny. .mmm pycha- mówił z pełnymi ustami Michał -To najedz się do syta, bo czeka nas dzisiaj wycieczka do sklepów po ciuchy i żarcie. Przez te 7 dni zjedliśmy prawie wszystko, a ciotka dała mi klucz także do sejfiku z pieniędzmi więc wyruszamy za godzinę-poinformowała go Julia i pobiegła na górę się umyć, ubrać i wymalować. Po 30 minutach była gotowa. Białe krótkie spodenki, top zielony na ramiączkach i adidasy do tego biała czapka z daszkiem i mały plecak gdzie schowała komórkę ,pieniądze klucze i błyszczyk. Kiedy zeszła na dół Michał siedział na kanapie i oglądał Vive w telewizji. -Już gotowy? To idziemy.
Sklepy były dosyć daleko ,ale Michał stwierdził, że przecież spacer im nie zaszkodzi, a jakby zrobili sporo zakupów to wrócą taksówką. Po półtorej godziny byli już na miejscu. Najpierw poszli…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil sara2103
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…