Wróć do katalogu

Iluzyjny świąteczny maraton

Świąt nie ma i chyba nigdy nie było.

tysoniczek, opublikowano , 3 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Iluzyjny świąteczny maraton

Może to zabrzmi okrutnie, ale tak naprawdę to świąt nie ma.. To tylko transcendentny wymysł, wmawiana nam przez lata iluzja. W rzeczywistości to nic innego jak zielona, pachnąca plastikiem albo tajemniczymi wiewiórkami, choinka; nie do zdarcia, wzruszające kolędy; symboliczny opłatek, oczywiście tylko ten oryginalny - z kościoła, a nie od aniołka z supermarketu; to potężny i pulchny Mikołaj, z wielkim, jak samochód, workiem prezentów, przeznaczonych tylko dla tych najgrzeczniejszych dzieci; wyciągnięte z dna szafy, bo nieużywane przez okrągły rok, kurtuazyjne ,,wesołych świąt”, rzucane szybko i przez zaciśnięte zęby gdzie i komu popadnie; coroczne, gruntowne sprzątnie całego mieszkania, żeby nie było wstyd jak przyjdą uprzednio proszeni goście; to obciekające najsłodszą hipokryzją spotkania z rodziną i oczywiste wysłuchanie wszystkich, nawet najbardziej utopijnych plotek na temat nieobecnej cioci lub wujka; to wytropienie najtańszego i jednocześnie największego karpia, co często kończy się poważnymi starciami z pozostałą klientelą; tzw. przedświąteczne zakupy albo szukanie prezentów, czyli dantejskie sceny, gdzie obowiązuje niepisane prawo dżungli - ludzie biegają jak rozjuszone czerwonym kolorem byki, paląca się iskra w ich oczach oraz napięty wyraz twarzy świadczą o stałej gotowości do…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych