Wróć do katalogu

Inteligentniejsze formy życia

Felieton/artykuł dotyczący porównania inteligencji ludzkiej do zwierzęcej

KrytyNiekrytyk, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zacząłem się dziś zastanawiam kiedy, któryś z kotów wpadnie na pomysł, żeby popchnąć w stronę szklanych drzwi wazon czy cokolwiek innego co mogło by mu pomóc wydostać się z domowego więzienia. Mówię a bardziej myślę oczywiście o celowym działaniu, którego skutki kot "mógł i chciał" by przewidzieć. Przecież psy otwierają lodówki, przynoszą piwo, zaczynają rapować a niedługo pewnie będą robić i suszyć pranie. (Mam nadzieję, że zorientowaliście się, że "artykuł" ten pisany jest z przymrużeniem oka. Przy jednoczesnym zachowaniu jasności umysłu) Tu pojawia się pytanie, na które nikt nie potrafi sensownie odpowiedzieć, albo przynajmniej nie potrafi tego sensownie wytłumaczyć. Czy pies cokolwiek rozumie? Prawie każdy naukowiec a bardziej pseudonaukowiec uzna, że pies działa na zasadzie instynktów. Że oddziałuje na niego ton naszego głosu, jego barwa, gestykulacja i pamięć do danych słów oraz związanych z tymi zachowaniami efeków, których w danym momencie oczekujemy. Ile w tym prawdy? Moim zdaniem bardzo niewiele. Oglądaliście kreskówkę Psi Agenci? Jeżeli macie około dwudziestu lat zapewne 70% z Was ją widziała. Tutaj kolejne pytanie- ile w niej prawdy. Uważam, że poza tym, że w kreskówce Psy były ukazane jako tajni agenci, którzy ratowali kretyńskich ludzi przed zagładą ze strony kotów (O dobry boże… szanujmy psy, bo taki scenariusz jest więcej niż prawdopodobny) serial przedstawia z goła prawdę. Jestem niemal pewien, że psy posiadają pewien rodzaj inteligencji. Weźmy takiego bezpańskiego psa na przykład. Gdzie on uczył się głosowych komend itp etc. Oczywiście zaraz odezwie się grono znawców tematu i specjalistów którzy powiedzą, że przecież na ulicy. Ok, ok. Ale czy do nauczenia się czegoś więcej niż daj łapę nie potrzeba… Odrobiny inteligencji?…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych