Wróć do katalogu

"Intimissimi" rozdział I

Wprowadzenie,główna myśl mojego utworu.

maurycy witkowiak, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„Intimissimi” część I

„Piękno uduchowionego działania,piękno czynu,wreszcie-Piękno ciała ludzkiego – oto droga prowadząca do samoocalenia świata.Jednakże Piękno nie może ,niestety, obejść się bez udręki sumienia,wiecznego cierpienia Duszy” Wołgin

I Ciemne i brudne listopadowe niebo płakało. M patrzył przez załzawione deszczem okna autobusu,własne odbicie w szybie napawało go niechęcią i przyprawiało o jeszcze większe zmęczenie.Tylko oczy,jedyne piękne co we mnie zostało,jak długo jeszcze będę im mógł ufać?Dlaczego ciąglę się boję ,dlaczego?-myślał. Czekał,żeby jak najszybciej wysiąść i być sam na sam ze swoją niedoskonałością,oswoić ją,by jak pies usiadła koło stóp i była posłuszna,bardziej znośna. A przecież tak niedawno było we mnie i Piękno i Szczęście.Może wróci gdzieś znad lasów i łąk widziałem je przecież we śnie wszystko takie gorące miękkie i przyjazne pachnące jak oliwa i gorące mleko – dotykał dłonią swego zmęczonego czoła. Czuł się słaby i niemęski.Kiedy wysiadł z autobusu i omijając zręcznie kałuże przeszedł na drugą stronę ulicy,jego uwagę zwrócił plakat ,przedstawiający piękną i ciemną dziewczynę w bieliźnie.Podszedł bliżej.Patrzył i patrzył,smakując piękno tego ciała złotego jak chleb wyjęty z pieca.Dziewczyna z plakatu wydała mu się Oblubienicą z Pieśni nad Pieśniami. „Pójdź miła moja,pójdź,bo słodki jest twój głos i twarz pełna wdzięku...” – wyszeptał spierzchniętymi aż do krwi wargami. Czym jest Piękno? – ulotne czy wieczne?Jakie ma przełożenie na nasze przyszłe trwanie,jeśli jest takie?Zmartwychwstanie z duszą i ciałem?Za dużo pytań na raz. Opuścił głowę ,zapalił pośpiesznie papierosa,i zaciągając się dymem wszedł w jasno oświetloną ulicę.Skąd we mnie to rozdarcie,obłędne dążenie do Piękna ducha i ciała,którego nie udźwignę , nie uniosę!Mogę kroczyć tylko dalej swoją małą drogą,ale dokąd? Może tam na końcu jest…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych