Wróć do katalogu

"Intimissimi" rozdział VIII

...dochodzi do spotkania pomiędzy Mileną i M. Gra ukrytej głęboko namiętności i tęsknota za minionym czasem.Wielki krzyk.

maurycy witkowiak, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

...miałeś rację ,drogi M.Często wybucham śmiechem nad tą naszą bieganiną. Doprawdy jesteśmy jak gołębie ,które tuptają śmiesznie,takie bezbronne i zabawne,w poszukiwaniu okruchów szczęścia z tego bochenka ,który jest nam dany,ale ciągle, ciągle nas omija.Tymczasem nikt nie docenia wartości chwili, nie szuka prawidłowości w przeszłości, nie odcyfrowuje jej , tylko Ja i M,dwoje równie pięknych jak głupich alchemików... Drzwi otworzyły się i we drzwiach pojawił się M,poczym wolno nie patrząc nawet w stronę Mileny,zbliżył się do orzechowego stolika.Teraz dopiero spojrzał na nią w sposób,który miał być zapewne namiętny i dziki,ale nie wyszło mu to zbyt dobrze,co przyprawiło Milenę niemalże o wybuch śmiechu. M nieprawdopodobnie zakłopotany,uśmiechnął się także.Przemógł się w sobie ,nachylił i pocałował Milenę w policzek,będąc już pewien,że to prawda,że ona jest tu,choć niewiadomo dlaczego i w jakim celu.Owionął go delikatny zapach tego niezwyciężonego ciała...

-Wiem czego ci trzeba,mój najwierniejszy wielbicielu – zaśmiała się Milena,przesunęła ręką po obojczyku,otworzyła torebkę i wyciągnęła paczkę drogich papierosów. Ten ruch dłoni mknącej po obojczyku bez jakiegoś wyraźnego celu! M pomyślał,że jest on jak łagodne szarpnięcie strun harfy,ostatnio jednak walczył z patetycznymi porównaniami,więc porzucił ten pomysł,zaciągnął się dymem i rozmawiał z Mileną,jak dawniej , z fascynacją przemieszaną z nabożnym lękiem. Po dwóch kieliszkach cytrynówki Milena i M doszli do stanu,w którym zatracili poczucie terażniejszości,nie istniało już tu

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych