"Intimissimi" rozdział VIII
...dochodzi do spotkania pomiędzy Mileną i M. Gra ukrytej głęboko namiętności i tęsknota za minionym czasem.Wielki krzyk.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
...miałeś rację ,drogi M.Często wybucham śmiechem nad tą naszą bieganiną. Doprawdy jesteśmy jak gołębie ,które tuptają śmiesznie,takie bezbronne i zabawne,w poszukiwaniu okruchów szczęścia z tego bochenka ,który jest nam dany,ale ciągle, ciągle nas omija.Tymczasem nikt nie docenia wartości chwili, nie szuka prawidłowości w przeszłości, nie odcyfrowuje jej , tylko Ja i M,dwoje równie pięknych jak głupich alchemików... Drzwi otworzyły się i we drzwiach pojawił się M,poczym wolno nie patrząc nawet w stronę Mileny,zbliżył się do orzechowego stolika.Teraz dopiero spojrzał na nią w sposób,który miał być zapewne namiętny i dziki,ale nie wyszło mu to zbyt dobrze,co przyprawiło Milenę niemalże o wybuch śmiechu. M nieprawdopodobnie zakłopotany,uśmiechnął się także.Przemógł się w sobie ,nachylił i pocałował Milenę w policzek,będąc już pewien,że to prawda,że ona jest tu,choć niewiadomo dlaczego i w jakim celu.Owionął go delikatny zapach tego niezwyciężonego ciała...
-Wiem czego ci trzeba,mój najwierniejszy wielbicielu – zaśmiała się Milena,przesunęła ręką po obojczyku,otworzyła torebkę i wyciągnęła paczkę drogich papierosów. Ten ruch dłoni mknącej po obojczyku bez jakiegoś wyraźnego celu! M pomyślał,że jest on jak łagodne szarpnięcie strun harfy,ostatnio jednak walczył z patetycznymi porównaniami,więc porzucił ten pomysł,zaciągnął się dymem i rozmawiał z Mileną,jak dawniej , z fascynacją przemieszaną z nabożnym lękiem. Po dwóch kieliszkach cytrynówki Milena i M doszli do stanu,w którym zatracili poczucie terażniejszości,nie istniało już tu
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil maurycy witkowiak
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…