Wróć do katalogu

J.A

Wariacja na temat czasów Jane Austen.

RomantycznaJane, opublikowano , 7 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Chociaż raz zobaczyć na własne oczy te suknie, powozy i piękne posiadłości! Znowu się rozmarzyłam… Myślę, że powinnam się przedstawić: jestem Kinga, jednak wolę pseudonim ,,Romantyczna Jane”. Możecie uznać mnie za wariatkę, ale chyba nie pasuję do współczesnego świata; odnoszę takie wrażenie czytając gazety młodzieżowe oraz słuchając opowieści o współczesnej młodzieży. Kiedy chcę uciec myślami daleko od zatłoczonego Krakowa zamykam oczy i marzę o świecie, w którym żyła Jane Austen. Życie kobiet w tamtych czasach nie było łatwe , zdaję sobie z tego sprawę, lecz co dzień i co noc myślę o tym, jakby to było żyć tam. Dzisiejszego poranka było inaczej: jak zwykle o tym myślałam, jednakże po przebudzeniu nie mogłam otworzyć oczu, co dziwne nie słyszałam budzika, który karze mi codziennie wstawać. Pomyślałam: może rozładowała się bateria? W końcu udało mi się otworzyć oczy, a co zobaczyłam?! Pokój nie wyglądał tak jak mój pokój; ściany miały łososiowy kolor, a pod oknem stała mała toaletka. W rogu znajdowała się szafa. Wstałam z łóżka (nawiasem mówiąc także nie wyglądało jak moje) i otworzyłam ogromne i potężne drzwi szafy. To co ujrzałam zaparło mi dech w piersiach: na metalowych wieszakach wisiały różnobarwne suknie różnego rodzaju. Spojrzałam na siebie w lustrze znajdującym się we wnętrzu szafy; miałam na sobie śliczną muślinową suknię i czarne trzewiki. Moje włosy były upięte w kok, a jeden loczek opadał filuternie na prawą brew. Nagle usłyszałam wołanie, które wyrwało mnie z osłupienia: -Jane , ty śpiochu! Wstawaj! Pora na śniadanie. Przecież dzisiaj wraca Henry i wreszcie dowiesz się czy Twoja książka zostanie wydana.! W tej chwili przeżyłam prawdziwy wstrząs. Ja chyba śnię - pomyślałam. – Już idę mamo.- zabrzmiał melodyjny głos. Wzrokiem odnalazłam drzwi. Otworzyłam je, a przede mną ukazał się długi korytarz. Na samym jego końcu znajdowały się schody. Chwilę później zeszłam na dół i ujrzałam Jane oraz Cassandrę Austen siedzące z matką przy stole. –Witaj skowroneczku! Czy zjesz na śniadanie tosta z marmoladą? –powiedziała do mnie pani Austen. –Chętnie –odpowiedziałam, będąc ciągle w szoku. Jak to możliwe- myślałam- ,że jestem w jednym pokoju z autorką ,,Dumy i uprzedzenia” oraz ,,Rozważnej i romantycznej” , a jej własna matka zapytała mnie właśnie czy mam ochotę na tosta. Usiadłam do stołu i zaczęłyśmy miłą poranną pogawędkę. Po śniadaniu wybrałam się z Jane na spacer, natomiast Cassandra oraz pani Austen oczekiwały Henry’ego z wiadomościami. –Czy dobrze spałaś tej nocy?- zapytała mnie Jane podczas naszego spaceru. –Wyśmienicie. A Ty?- byłam ciekawa co odpowie. –Nie zmrużyłam oka, gdyż przez całą noc rozmyślałam o tym czy losy Marianne i Elinor znajdą uznanie w oczach wydawców. –odrzekła trochę zasmucona. – Nie martw się! Wszystkie Twoje książki są i będą znakomite – pocieszyłam ją, myśląc ,, Biedna Jane, gdyby tylko wiedziała jak wiele osób będzie zaczytywało się w jej powieściach.” –Skoro tak mówisz. Zrobiło się chłodno, wracajmy już do domu, prawdopodobnie Henry już dotarł.- oznajmiła weselszym głosem. 35 minut później już siedziałyśmy w salonie i z należną tej sprawie atencją słuchałyśmy słów Henry’ego. – Żaden wydawca nie uważa Twej powieści za arcydzieło, lecz jestem umówiony na jutro z wydawnictwem, które zainteresowało się książką. Szczegółów nie mogę zdradzić.-oznajmił. – Mój kochany braciszku, zawsze wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć. – odparła…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych