Wróć do katalogu

Jak moja Babcia wychodziła za mąż

Opowiadanie oparte na faktach. Zastanawiam się, czy w dzisiejszych czasach tak kojarzone małżeństwa, miałyby szansę przetrwania.

kamasznik50, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jak na pierwszą połowę maja, to popołudnie było wyjątkowo ciepłe. Zosia pośrodku łanu pszenicy wyglądała jak zjawisko z nie tego świata. W jasnych szatkach, z czarnym, długim warkoczem, zawzięcie darła zielsko, czyli oset. W tych czasach nikt nie mógł sobie z nim poradzić, tylko palce. Do wieczora miała skończyć, więc nie bacząc na pokłute ręce, rzadko kiedy się prostowała. Nie wiem jak to było, ale jednak udało się jej podnieść wzrok ponad zmęczenie, zobaczyła dwóch mężczyzn. W jednym z nich poznała ojca, drugi galantnie ubrany, starszy pan pod wąsem, był Zosi zupełnie nieznany.

- Zośka, zostaw tę robotę i chodź tu na chwilkę – usłyszała głos ojca. Nieznajomy obrzucił dziewczynę taksującym spojrzeniem, a ojciec nadal przemawiał do dziewczyny w te słowa :

- Widzisz tego chłopa? Przypatrz się mu dobrze, co byś go jutro pod kościołem poznała. Tam będzie na ciebie czekał i pójdziecie dać na zapowiedzi, to będzie twój chłop. Teraz idź do pielenia . Słońce nisko a pszenicy jeszcze spory szmat.

Zosia cichutko pochlipując, tym razem rwała co popadnie, czyli pszenicę też. Tylko w ten sposób mogła zaakcentować swoją rozpacz..

Tego wieczora, mimo płaczu córki i matki , ojciec uznał, chodząc po izbie w te i nazad ,że lepszej partii dla swojej córki to on w całej okolicy nie widzi. Że starszy i wdowiec z dwoma córkami z pierwszego…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych