Jej śmiech
Czasami bardzo pragniemy, by nasze marzenia się spełniły. Ale jest mądre powiedzenie - uważaj, o czym marzysz, bo się spełni...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Agata znów się śmiała. Adam nie wiedział w końcu, czy ona śmieje się z niego, czy z sytuacji. Ona zawsze się śmiała. Znali się od dzieciństwa, ale dopiero gdy dorośli Adam zaczął zwracać na nią uwagę. Sam nie wiedział, dlaczego, bo zwykle wierny był kształtnym blondynkom, zaś Agata – bardzo szczupła – miała kasztanowe kędziory i zbyt okrągłą twarz. Pomimo tego wodził za nią wzrokiem i marzył o słodkim tete-a-tete. Starał się wielokrotnie do niej zbliżyć, ale ona zawsze się wymykała. I gdy nic nie mówiąc, patrzył na nią pożądliwym wzrokiem – śmiała się. Doskonale wiedziała o wyrafinowanych gierkach, jakie prowadził Adam i nigdy nie dała się złapać. Wiedziała, że chłopak jej pożąda na tyle mocno, by zdradzić swą partnerkę, lecz zawsze w ostatniej chwili wymykała mu się z rąk. Była kokietką. Potrząsała głową tak, że kucyk tańczył wokół jej kształtnej głowy i ciągle się śmiała. Miała uroczy uśmiech. Adam, mimo doświadczenia, jakie posiadał z płcią przeciwną, nie potrafił jej okiełznać. Wiedział, że jego urok osobisty działa na kobiety i skwapliwie to wykorzystywał, jednak ów czar w przypadku Agaty nie zdawał egzaminu. Pojawiała się i znikała w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Adam był związany z Martą, piękną blondynką o nieprzeciętnej inteligencji, ale czuł, że nie zazna spokoju, dopóki nie ulegnie mu ta jedna, nieuchwytna. Agata. Spotkali się na kolejnej imprezie. Założyła spódniczkę tak krótką, że żaden z mężczyzn nie był stanie patrzeć na coś innego, niż jej piękne, długie nogi. Adam, zostawiając Martę, podszedł do niej i powiedział: - Piękna, jak zwykle. - Jak zwykle. – zgodziła się ona z uśmiechem. - Jak ty to robisz? Jestem pewien, że dziewięćdziesiąt procent facetów marzy teraz o tym, by znaleźć się z tobą sam na sam. - To ich problem! – roześmiała się Agata. Wzięła z tacy kanapkę i nie zwracając uwagi na towarzysza, zaczęła jeść, przyglądając się tańczącym parom. - Może zatańczysz? – zaproponował Adam. - Może zatańczę. Znaczyło to tyle, że albo zatańczy, albo nie... - Mogę cię prosić? – spytał natarczywie Adam, słysząc, że rozbrzmiały dźwięki romantycznej ballady. Miałby okazję przytulić się do niej. Czuć zapach jej perfum, jej ciała. - Skoro nalegasz! – roześmiała się ponownie dziewczyna. W tańcu głaskał jej plecy, ramiona, szyję. Starał się wzbudzić w niej zainteresowanie i przekonać ją, że byłaby zadowolona ulegając jego czarowi. - Jesteś piękna. – wyszeptał w jej ucho, przytulając się jeszcze mocniej. - Wiem. - Dlaczego jesteś taka zimna? Wiesz, że cię pragnę. - Wiem. Ale za bardzo cię lubię, by to zrobić. - Co zrobić? – chciał wiedzieć Adam. - Wiesz, że ja nigdy nie spotykam się z mężczyzną dłużej niż kilka dni? Wiesz. Gdybym zdecydowała się iść z tobą do łóżka, skrzywdziłabym cię. - W jaki sposób? - Teraz masz Martę. Po nocy ze mną zakochasz się. A ja odejdę. Prędzej, czy później odejdę i zostaniesz sam. Chcesz tego? - Nie, ale dlaczego zakładasz, że odejdziesz? Marta jest... jakby ci to powiedzieć... jest, bo jest. Za chwilę może jej nie być. - Trzymaj się jej. Ja nie mogę być przyszłością dla ciebie. Zapamiętaj. - Agatko... Skończyła się piosenka i dziewczyna śmiejąc się, odeszła. Dołączyła do innego towarzystwa, podczas, gdy on musiał wrócić do…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Imlardis
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…