Wróć do katalogu

Jesienne niuanse

niuans - detal, błahostka, drobiazg, drobnostka, bagatela, szczegół; odmiana, kolor, odcień, ton, stopień nasycenia; smaczek...

Nuria1, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

***

Najpiękniejsze są teraz akacje. Wiotkie, spowite w jasną soczystą zieleń nasączoną złotem. Brzozy - jak piękne panny - stoją smukłe między topolami, w białych spódnicach i zielonych bluzkach nakrapianych zaledwie gdzieniegdzie żółtymi groszkami. A topole - matrony nadobne w ciemnej zieleni po samą szyję, rozłożyste - patrzą z pobłażliwą wyrozumiałością na te giętkie, wiotkie wyczekujące, niespełnione jeszcze. Dęby - rozpalone do czerwoności - zerkają namiętnie, ukradkiem, na te w zielonościach i złocie.

Ile życia w tych drzewach, ile pragnień. Ile westchnień, drżeń, szumu sukien, szelestu jedwabi!

Słońce patrzy na wszystkie z jednakową czułością i otula je lekką złotawą mgiełką...

***

Drzewa w mojej alei brzozowej już muśnięte jesienną płowością, niektóre wyzłocone, inne naznaczone rudymi smugami. Najstarsze znowu bardziej pochyliły się w sobie, ich kora łuszczy się wielkimi płatami. A i tak wyglądają wspaniale: mocne, krzepkie u dołu; cieniutkie gałązki na szczycie koron, obsypane wilgotnymi jasno zielonymi listkami, przypominają ich najlepsze lata. Młode, te w pełni rozkwitu, jeszcze zdecydowanie zielone; tylko nieliczne zarzuciły na gibkie ciała złote przejrzyste szale... Są zachwycające, pełne cudnej brzozowości: siła i wzrost mieszają się w nich z delikatnością liści i gałęzi, z gładkością lśniącej śnieżnobiałej kory… A brzozowe nastolatki znów się pospieszyły: już całe żółtozłote, drżące; zerkają niepewnie na tamte w zieleni i chyba się trochę wstydzą swojego pośpiechu. Zniewalają oczy wiotką, giętką, świeżą urodą…

***

W parku dzisiaj wielkie poruszenie. Wiatr chodzi zamaszystymi krokami i roztrąca krzewy, rozwiewa włosy drzewom, zgina do ziemi wysokie trawy. Brzozowa aleja spływa złotem. Złoto kapie na drogę, bo brzozy są hojne:…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych