Jeszcze bez tytułu.
Na razie nie pozwolę Wam oceniać, bo wstawiam tylko , by mieć je w razie przypadkowego skasowania itp :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział I Oblany ostatnimi promieniami słońca długopis długo kreślił zdania po białych kartkach papieru, zanim postanowił się zatrzymać i z hukiem wylądować na drewnianej posadzce. -Mam już tego dość! - krzyknęła myśl Agnieszki, krążąca od jakiegoś czasu w jej świadomości, po czym podniosła ją z krzesła i rzuciła z płaczem na łóżko. -Co się stało, kochanie?- weszła do pokoju Michalina z dwoma kubkami gorącej czekolady. -Czy coś spadło, bo słyszałam huk? -To tylko długopis- odpowiedziała Aga, ocierając łzy z różowych policzków, przy okazji rozmazując makijaż. -Ale długopis nie mógł narobić takiego hałasu... Z resztą nieważne. Muszę ci powiedzieć, że właśnie dzwonił do mnie Marek i zaprosił na trzecią randkę. Rozumiesz, trzecią randkę. Mamy iść do kina i pomyślałam, że może poszłabyś z nami? -Nie żartuj. Nie będę wam psuła wieczoru. -Nie bądź niemądra, głuptasku. Zobaczysz, będziemy się dobrze bawić, a ty przynajmniej oderwiesz się od tych swoich czarnych wizji. -Jesteś kochana, ale naprawdę będzie lepiej, gdy zostanę w domu. Mam jeszcze parę spraw do zrobienia. Poza tym czuję, że migrena mnie łapie. -Jeśli jesteś pewna, to tu masz czekoladę, a ja uciekam się stroić... Aha, czy pożyczyłabyś mi tą czerwoną sukienkę? -Pewnie, nie ma sprawy. Czyli będziesz dziś jego "Lady in red"- powiedziała Agnieszka, delektując się słodkim napojem. -W kinie będzie ciemno, z resztą wiesz, jacy są faceci. Może nawet jej nie zauważy - stwierdziła Michalina wyobrażając sobie, że cały wieczór Marek skupiałby się tylko na niej, a nie na filmie. -Nie powinnam wrócić późno, ale nie czekaj na mnie z kolacją, bo pewnie zjemy gdzieś na mieście. Z chwilą wyjścia wpółlokatorki Agnieszka zdjęła uśmiech z twarzy, wstała z łóżka, podniosła z podłogi pęknięty długopis, usiadła przy biurku, gdzie zamknęła zeszyt i spojrzała przez okno na drzewo porośnięte białymi kwiatami - oznaką nadchodzącej wiosny. Dwudziestej dziewiątej wiosny w jej życiu. Tak naprawdę nie miała żadnych ważnych spraw do załatwienia. Poza dołowaniem się i odpoczynkiem od pracy w pizzerii. Gdy rzucała studia z prawa, była przekonana, że już niedługo odkryje siebie i jak burza ruszy do celu. Niestety, lata upływały, a jej pewność nikła jak trufle na przyjęciu. Jeszcze tak rozmyślała, gdy usłyszała dzwonek do drzwi, a po chwili słowa dobiegające z przedpokoju: "Jak ślicznie dziś wyglądasz", "Jesteś naprawdę kochany", "Pięknym kobietom trzeba powtarzać takie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil dawid1989
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…