Języki obce.
Esej.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Języki obce. Okno na świat, czy też nieustanna katorga? Czy warto przekładać naukę nad zabawę i rozrywkę? Można te dwie sfery połączyć?
Antoni Czechow, rosyjski dramatopisarz i nowelista, napisał kiedyś, że: „ Człowiek bez znajomości języków obcych czuje się gorzej niż bez paszportu.” Słowa te wybiegają nadzwyczaj daleko w przyszłość. Owe porównanie, wydawać by się mogło, nieco przesadzone, jest jednak trafną interpretacją dzisiejszych czasów. Któż bowiem jest w stanie wyobrazić sobie życie „na poziomie” bez umiejętności operowania przynajmniej jednym, obcym językiem? Czyż każdy z nas nie marzył kiedyś o przyjemności poznawania świata, innych kultur, tradycji? No właśnie. Ta uciecha jest przecież dostępna obecnie na wyciągniecie ręki… Nie od dzisiaj wiadomo, że Polska nie jest największym potentatem na światowym rynku pracy. Podczas gdy kraje Europy Zachodniej czynią wszelkie starania, by posada u nich była jak najbardziej komfortowa, my stoimy praktycznie w miejscu. Ba! Pogarsza się. Nieustające strajki i kłótnie sejmowe z cyklu: „Ja mam rację”, odstraszają i zniechęcają młodych ludzi do podjęcia pracy w naszym kraju. Podstawą zatrudnienia stała się znajomość przynajmniej dwóch języków obcych. Spełniając te wymagania, mamy też możliwość rozwoju „skrzydeł” zagranicą. Przykładów potwierdzających te słowa nie trzeba daleko szukać. Wyobraźmy sobie sytuację, w której dostajemy niesamowitą, wysoko płatną ofertę pracy. Przeglądając wymagania pracodawcy natrafiamy na punkt, w którym informuje nas o obowiązkowej znajomości innego języka. Wniosek jest prosty: albo jesteśmy odpowiednio wykwalifikowani i żyjemy dostatnio albo zostajemy „na lodzie”, mogąc cieszyć się jedynie gażą w mało rozwiniętych i nieznanych markach. Dodatkowo, jakby tego było mało, znacznie ograniczamy sobie możliwości dalszego rozwoju i wzmocnienia swojej pozycji zawodowej. Tym sposobem świetna okazja „przelatuje” nam koło nosa. Dlaczego? Weźmy pod lupę chociażby jeden z najbardziej obleganych kierunków studenckich: marketing. Współcześnie, nazwy obcojęzyczne są lepiej postrzegane przez polaków niż własne. Obca nazwa firmy podkreśla jej prestiż, nakłada na nią renomę i wzbudza zaufanie klienta. Pracownik, jako reprezentant tej marki, jest lepiej odbierany przez społeczeństwo. Z pewnością marzymy o tym, by nas szanowano. Ludzie powiedzą: „To on. Jest z pewnością bardzo wykształcony i obyty, skoro został zatrudniony w zagranicznym przedsiębiorstwie. Podziwiam go.” Nie dziwi więc fakt, że w naszym kraju coraz większa uwagę szkolnictwo przywiązuje właśnie na naukę angielskiego lub niemieckiego. Najpopularniejszy polski portal
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Bakas7
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…