Wróć do katalogu

Kain i Abel - Historia Prawdziwa

Kontynuacja opowiadania pt. "Adam i Ewa - Historia Prawdziwa" Od razu mówię, że to jest tylko i wyłącznie parodia a jej historia i wydarzenia bazują tylko na mojej zwariowanej wyobraźni ;)

piter141991, opublikowano , 7 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„Kain i Abel - Historia Prawdziwa”

Po dramatycznych wydarzeniach związanych z zerwanym jabłkiem i wygnaniem przez Boga z raju, Adam i Ewa udali się w podróż po świecie. Zmęczeni, postanowili zatrzymać się na chwilę i zbudować szałas. Wszystko mogłoby się wydawać w porządku… lecz pewnego dnia, gdy Ewa poszła po owoce, spotkała starego znajomego: -Sssssss cześć piękna, pamiętasz mnie jeszcze? Ewa spojrzała na węża złowrogim wzrokiem i krzyknęła: - To ty draniu! Przez Ciebie zjadłam to jabłko i teraz Adam wstydzi się przy mnie rozebrać! Wąż nie tracąc pewności siebie ani uśmieszku na twarzy powiedział: -Sssssss Bo to frajer Ewuniu a ty potrzebujesz prawdziwego mężczyzny, który wpełznie w twoje ciało. Ewa zarumieniła się i zaniemówiła jednocześnie. -Ssssss podejdź bliżej kochana, powiem Ci coś na łusssszko. Kobieta zaczęła się delikatnie przybliżać. -Ssss Bliżej… Była już twarzą w twarz z wężem, który ponętnym głosem rzekł: -Lubisz to Ssssssuczko! Po czym dał klapsa zawstydzonej kobiecie. Rozpalił on Ewę i sprawił, że uległa podstępnemu gadowi. Zbliżyli się wtedy do siebie i kochali się całą noc. Następnego dnia kiedy Ewa się przebudziła, węża już nie było. Został tylko list: -Droga Ewo. Ta noc była cudowna, lecz nie mogę się dalej oszukiwać. Nie czuję się dobrze w związku, mam poczucie jakby brakowało mi powietrza, jakbym był zamknięty w klatce niczym zwierze. Dlatego muszę odejść, może innym razem jak będę gotowy i pozbędę się tej młodzieńczej potrzeby szaleństwa. Do zobaczenia. Wąż.

Ewa czytając ten list miała łzy w oczach. Lecz po chwili dotarło do niej, że musi zostawić za sobą przeszłość i żyć dalej. Dlatego wróciła do niczego nieświadomego Adama. - O hej skarbie, gdzie byłaś całą noc? Ewa wiedziała, że szybko i sprawnie musi zmienić temat: -Yyyy wiesz kotku, wyglądasz dziś wyjątkowo dobrze. Rozmawiałeś z ojcem? -Dzięki. Tak, powiedział, żebym się tak nie krępował rozbierać przy Tobie bo przecież gołe męskie ciało jest dla kobiety najpiękniejszą rzeczą jaką kiedykolwiek widziała. Ewa przypomniała sobie jak pięknego nagiego węża, który był atrakcyjniejszy od Adama. -No tak, tak Adamie, jaki ten nasz ojciec jest mądry heh. -Coś nie tak? - Nie! Wszystko jest w porządku. Zróbmy to tu i teraz! -Z chęcią! Adam i Ewa zbliżyli się do siebie. Dziewięć miesięcy później Ewa urodziła bliźniaki. Pierwszego nazwali Kain a drugiego Abel. Kiedy chłopcy mieli już po dwadzieścia lat, Kain zaczął odczuwać, że jest dyskryminowany przez Adama i Boga, można było to dostrzec podczas gry w piłkę. Kain zawsze stał na bramce. Mimo to bracia bardzo się lubili. Chodzili razem na ryby a także wspólnie naganiali owce. Podczas pewnego połowu ryb odezwał się Bóg: -Witaj mój drogi Ablu. Zostaw tego lamusa i choć ze mną na polowanie Synu. -Dobrze ojcze! Na razie Kain. Do zobaczenia później. Słowa Boga zasmuciły Kaina. Ze łzami w oczach spacerował zamyślony. Kiedy dotarł do miejsca które często odwiedzała jego matka, nagle Usłyszał niepokojący dźwięk: -Ssssssss -Kto tam jest?! Proszę natychmiast się pokazać! Kain dostrzegł siwego węża zmierzającego w jego stronę. Miał on załzawione oczy i smutny wyraz twarzy. -Ssssss to…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych