Kiedy czegoś gorąco pragniesz
Czasami warto wrócić do wspomnień
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu’’. Od tego cytatu chce zacząć swoją opowieść, której ukrytym sensem są uczucia ludzkie. Bowiem „nic, co ludzkie nie jest mi obce’’. Życie bohaterów tego opowiadania możemy porównać do matematyki. Swoje problemy rozwiązywali metodą prób i błędów, czasem sprowadzając do najprostszej postaci. Każdy z nich miał cel, do którego chciał dojść. Czasami mijali się ze swoim celem tylko po to, aby przeżyć wszystko jeszcze raz i na nowo zacząć coś, co usuwało im sen z powiek. Przez kilkanaście lat swojego życia widzieli wszystko tak jakby w zwierciadle niejasno. Dopiero, gdy odkryli swoje marzenia, zobaczyli minione życie z tej drugiej strony, która nie była tak kolorowa jak życie nastolatka. Wtedy czuli potrzebę poznawania świata, takiego, jakim jest. Poznali go, aby na koniec stwierdzić, że właściwie nic nie umieją, a życie było za krótkie i nic ich nie nauczyło. Szkoda...?
Rozdział 1 Każdy czasami ma ochotę uciec od zgiełku życia. W miejsce przepełnione spokojem, aby zapomnieć, rozmyślać, marzyć.Na pewno nie raz każdy z nas był w takim miejscu, ale czy z własnej woli. Ktoś nas uszczęśliwiał na silę się i wysłał w miejsce, którego najbardziej nam nie potrzeba. Ja sama z własnej woli uciekłam . Potrzebowałam nuty spokoju, zapomnienia. Spakowałam rzeczy i wsiadłam w pociąg, w podróż bez celu. Wysiadłam na stacji, której nazwy nie pamiętam. Szłam przez ciemny las , po drodze zrywając jagody z poranną rosą . Droga dłużyła się i nie widać było jej końca . W lesie znajdowały się dwie chaty . Jedna moja , druga znajomego małżeństwa z dziewczyną trochę starszą ode mnie . Postanowiłam , że najpierw odwiedzę znajomych ludzi a następnie zobaczę do mojej skromnej chatki zwanej przez innych „królewską posiadłością ’’ , bowiem należała kiedyś do rodziny królewskiej . Bardzo szybko znalazłam się przed domem znajomych . Stałam przez chwilę zastanawiając się czy aby na pewno zastukać do drewnianych drzwi . Zebrałam całą odwagę i delikatnie zastukałam do drzwi . Po chwili w drzwiach stała mama mojej przyjaciółki . Od razu zaprosiła mnie do środka a konkretniej na taras przed domem gdzie podała schłodzony napój. –A ty co , znowu uciekasz ?- spytała Magda -Wiesz mam ochotę napisać nowe opowiadanie i potrzebuję trochę spokoju. –O czym była twoja ostatnia opowieść ? Tak szczerze to nawet jej nie dotknęłam , bo Pola jak tylko ją zobaczyła od razu zaczęła czytać . Do tej pory nie skończyła . Pola była córką Magdy. Bardzo dziwną dziewczyną . Również jak ja wylewała swoją fantazje na papier. Nigdy nie powiedziałabym , że to , co wychodzi z jej pióra , jest również jej dziełem . W rozmowie Pola była bezpośrednia często się śmiała , ale i często miała łzy w oczach . To drugie to za sprawą chłopaka , którego poznała na kursie języka hiszpańskiego . Język ten tak jak i ona posiadał wiele twarzy . Dla mnie była ona zawsze taka sama . Były chwile kiedy nie potrafiłyśmy się zrozumieć , ale taki okres zazwyczaj trwał bardzo krótko . Pola była jedyna w swoim rodzaju . Czasami wydawała się krucha i delikatna , innym razem ludzie bali się do niej podejść , bo nie wiadomo było co dzieje się w głowie pokrytej złotymi lokami. Nigdy nie było koło niej wielu chłopaków . Może dlatego , że sprawiała wrażenie niedostępnej i wrednej ? Widocznie ludzie silniejszej płci się jej bali . Nigdy nie wiadomo . Pola zawsze po pierwszej rozmowie oceniała ludzi ,czasami wystarczał tylko wygląd , aby mogła skrytykować danego człowieka . –Moja ostatnia powieść była o życiu ludzi , którzy poznali się w bardzo dziwny sposób-odpowiedziałam . –Jak tylko Pola przeczyta to obiecuję , że jej zabiorę . –Magda muszę już iść jak tylko Pola przyjdzie to powiedz jej , żeby do mnie przyszła -A może pomóc ci sprzątać w twoim zamku nie byłaś tam ponad rok? – spytała Magda-Jeżeli czegoś potrzebujesz to mogę ci pożyczyć . –Nie, nie trzeba . Dziękuję za wszystko . Pamiętaj o Poli .- odpowiedziałam i bardzo szybko wyszłam . Potrzebowałam spokoju a nie rozgadanej Magdy . Szłam przez las i podziwiałam naturę . Przez gęste korony drzew przebijały się promienie słoneczne. Ich blask rozjaśniał straszne zakątki lasu . Pod stopami miałam małe krzewy jagód . Na niektórych widać jeszcze było poranną rosę . Wszystko wyglądało jak w bajce.
Rozdział 2 Pola wracała biegiem do domu . Wiedziała , że nie uniknie kłótni z mamą . Każdemu się może zdarzyć , ale jej zdarzało się to za często , dlatego Magda była przygotowana na wejście córki . Pola wróciłaby na czas gdyby nie to , że kończyła czytać powieść koleżanki .Powieść była przepełniona czarodziejską mocą , która wciągała z każdym zdaniem .Przedstawiała życie dziewczyny , która zakochuje się w chłopaku , niestety okazuje się , że to jedynie zauroczenie , które szybko mija . Na sam koniec dziewczyna nie wie co ma robić , więc postanawia popełnić samobójstwo . W ostatnim momencie ratuje ją chłopak , który jest jej dobrym przyjacielem . Jak każda bajka ma piękne zakończenie . Pola doszła do domu i stanęła przed drzwiami z kluczem w ręku . Nie zdążyła go włożyć do zamku , bo zdenerwowana Magda pierwsza otworzyła drzwi . –Pola rozumiem są wakacje , ale ty przesadzasz ? –spytała Magda . –„Nie stosuję się do godzin ; godziny są stworzone dla człowieka , a nie człowiek dla godzin’’ – odpowiedziała cytatem Pola . –„ Na dwie rzeczy nie ma lekarstwa ; na śmierć i na bezczelność ’’ . Zazwyczaj w czasie kłótni Magda i Pola wyrzucały z siebie najróżniejsze cytaty , sentencje i aforyzmy .Kłótnie kończyły się wtedy , gdy obu kończył się zapas wiedzy . Dziwna to była rodzina . Ojciec Poli przy każdym wejściu do domu wygłaszał myśli Seneki . Wszyscy by go rozumieli gdyby nie mówił ich po łacinie . To powtórzyło się także dzisiejszego dnia . Obie panie na chwilę umilkły , aby cokolwiek zrozumieć . –„Maximum renedium irae hiora est ’’. –powiedział Emil . –Tato a tak po polsku bym prosiła !- krzyknęła Pola . –Na gniew najlepszym lekarstwem czas .-odpowiedział zirytowany ojciec – Dlaczego się znowu kłócicie ? -Bo z tą dziewczyną nie można wytrzymać !- krzyknęła Magda . -Dlaczego nigdy do końca mnie nie posłuchasz ? Ty zawsze zaczynasz . Ja nie lubię się kłócić , ale nie potrafię nic nie odpowiedzieć i cicho siedzieć . Po chwili słychać było tylko trzask obu par drzwi . Emil pozostał sam na środku pokoju . Nikt go ciepło nie przywitał , nie dostał obiadu . Chwile pomyślał , po czym powiedział sam do siebie „Życie najbardziej zdumiewająca bajka ’’ - Cicho bądź ! – krzyknęły najważniejsze kobiety w jego życiu . - A więc jednak o mnie nie zapomniały-pomyślał Emil i uśmiechnął się do swojego odbicia w lustrze .
Rozdział 3 Ja w czasie tej kłótni sprzątałam swoją , małą posiadłość . Na drewnianych stołach i krzesłach znajdował się kurz . Sztuczne kwiaty w kryształowych wazonach pokryte były smugą szarości . Gdzieniegdzie leżały uschnięte bukiety kwiatów polnych . W pomieszczeniach unosił się zapach lasu i drewna .Trzeba było wywietrzyć . Gdy otworzyłam okna do szarego pomieszczenia wpadły promienie słoneczne . Od razu kuchnia jak i salon zmieniły swój wygląd . Schowały się gdzieś smutne kolory , a pojawiły złociste refleksy .Tą samą czynność należało powtórzyć w sypialni na górze . Poszłam po krętych schodach na poddasze . W sypialni znajdowało się duże łóżko . Obok niego mała szafka , na której stała maszyna do pisania . Ten domek przepełniony był jakąś mocą , która zagłębiała się w człowieku i dodawała energii . Nic się nie zmieniło od mojego wyjazdu . Dalej w łazience unosił się zapach truskawek i poziomek , który zapraszał do małego prysznica lub długiej kąpieli przepełnionej olejkami o relaksujących zapachach np. jaśminu , róży , lilii , bzu . Stanęłam pod zimnym strumieniem wody , która delikatnie pieściła nagrzane ciało . Po kąpieli położyłam się do łóżka i oddałam wspomnieniom . Nawet nie wiem kiedy zasnęłam . Obudził mnie dzwonek do drzwi . Szybko zeszłam na dół i otworzyłam wytrwałemu gościowi . W drzwiach stała Pola . -Witam ! Mama powiedziała , że przyjechałaś i chcesz się ze mną widzieć . A więc przyszłam , ale chyba nie w porę ? -Ależ nie ! Chcesz może coś do picia ?- spytałam . -Nie dzięki . Aha przeczytałam twoją powieść . Bardzo mi się podobała . Mogłybyśmy poczytać ulubione kawałki . – powiedziała Pola z nadzieją w głosie. -No dobrze , ale wyjdziemy na zewnątrz , bo tu jest za gorąco . Nigdy nie umiałam odmawiać . Czytanie tej książki wiązało się z wspomnieniami i z powrotem do niego . Usiadłyśmy na łące , pomiędzy niebieskimi chabrami . Nie potrzebne były nam rozmowy wystarczyło , że czytałyśmy . Pola otworzyła mój rękopis i zaczęła czytać , a ja zamknęłam oczy i powoli wracałam do przeszłości . (...)Chodziłam z nią do szkoły . Czasami nic się nie odzywała i patrzyła w przestrzeń za oknem . Była taka jak ja i ty . Może bardziej od nas nie szczęśliwa . Potrafiła rozczulić gbura i rozśmieszyć ponuraka , ale tylko czasami . Nie podobała się sobie , bo w lustrze widziała kogoś innego . Dziewczynę ze zmęczonymi oczami od płaczu . Miała przyjaciół ale dla niej ważniejszy był on .Chłopak , który zjawił się tak szybko jak i odszedł . Bardzo się od siebie różnili ale ona nie zwracała na to uwagi . Wszyscy widzieli to jak błądzi ale nikt nie chciał psuć marzeń . W końcu każdy ma prawo marzyć inaczej . Bardzo ją lubiłam , próbowałam pomóc ale tylko nie potrzebnie to robiłam . Można było to zostawić losowi . Czasami ich obserwowałam .Ona patrzyła na niego , a on tylko od czasu do czasu zerknął w jej stronę . Widziałam jej smutek , choć próbowała go skutecznie ukryć . Gdy on odchodził zamyślała się , patrzyła w niebo . „Miłość nie polega na tym , by stać nieruchomo jak pustynia , ani hulać po świecie jak wiatr , ani patrzeć z daleka jak ty ’’. Ale czy ona to wiedziała nie wiem . Dla niej najważniejsze było to , że zakochała się naprawdę .Nie mogłam patrzeć na smutne oczy i blade uśmiechy . (…) -Wiedziałaś co ona myśli ?-spytała Pola . -To jest postać fikcyjna , ta dziewczyna nie istnieje . To tylko moja fantazja . Tworzę postacie o różnych charakterach ,ich życie jest takie jak mi się podoba. -Literatura jest piękna a szczególnie ta fikcja , która pomaga ci przenieść się do innego świata , świata marzeń . Gdzie wszystko kończy się jak w bajce . Dlatego lubię pisać , tworzyć nowe życie .-powiedziała Pola -Dziwne co dzieje się czasami w ludzkich sercach i duszach . -Zgadzam się nigdy nie wiadomo co się kryje na dnie . -A co się dzieje w twoim sercu ?-spytałam. -Lepiej nie pytaj . Mam przyjaciela , ale on jest ze mną tak jak by go nie było . Spotykam się z nim od czterech miesięcy , ale nic więcej . -To czego nic nie próbujesz ? -Bo się boję , a jak on nie chce ? Po co na siłę ? Mam nadzieję , że u ciebie lepiej. Masz chłopaka , a może przyjaciela ? -I jednego i drugiego . Od pewnego czasu mam wielu przyjaciół .Szczególnie lubię dwóch .Są do siebie bardzo podobni z charakteru . Obaj przystojni i fajni . Mogę z nimi porozmawiać o wszystkim . Jeden z nich przez pewien czas odstawiał wrednego macho , ale już się zmienił i jest taki jak na początku naszej znajomości . -A drugi ? Jaki on jest , podobny do pierwszego ? -Nie ten drugi jest spokojny i nieśmiały . Ale lubię go od zawsze . Dopiero teraz poznaje go bardziej , bo tak naprawdę to przez pewien okres rozmawiałam z nim tylko o szkole , a teraz o wszystkim . Poznaję go takim jakim jest naprawdę ,poza szkołą .- opowiadałam Poli i wracałam wspomnieniami do przyjaciół , których zostawiłam w mieście , z którego uciekłam . -A co z chłopakiem ? -To już dłuższa historia ,a ty nie masz czasu jej wysłuchać , chyba , że chcesz się kłócić ze swoją mamą ? -Masz rację muszę już lecieć . Jutro wpadnę .
Rozdział 4
-I znowu nie jesteś na czas !!!-krzyczała Magda. -Tak , ale nie mam ochoty się kłócić , pójdę na górę , może coś przeczytam . -Aha Pola jakie jest to opowiadanie , które przeczytałaś ? -Smutne przepełnione żalem i nienawiścią . -Kto jest głównym bohaterem ? -Dziewczyna nieszczęśliwie zakochana . -Wy macie teraz dziwny wiek tylko o jednym , o chłopakach i szczeniackiej miłości . Jak przeczytacie to mi je podrzuć . -Ty też miałaś taki wiek , każdy musi przez to przejść . To kolejna lekcja życia . -Dobrze , zgadzam się . Połóż się już do łóżka . Pola jeszcze długo nie mogła zasnąć .Rozmyślała o bohaterce , która sama siebie raniła . Szkoda , że nie poznała uczuć chłopaka , mimo , że jest bohaterem fikcyjnym posiada uczucia , ale o nich nie warto pisać . Rano Pole obudziło gadanie ojca .Znowu coś mówił po łacinie . Pola ubrała się i zeszła na dół . -Witam słonko !-powiedział Emil . -A już myślałam , że o mnie zapomniałeś . –powiedziała Pola. -„Nemo felicitatis suae oblivlscitur.’’ -A po polsku proszę . -Nikt nie zapomina o swoim szczęściu. -Dobrze , że mi przypomniałeś . Muszę lecieć . Powiedz mamie , że będę o 20.00. Kocham cię tato !- krzyknęła Pola i szybko wybiegła .
Rozdział 5 Wstałam dzisiaj prawą nogą ,a właściwie dwoma . A więc nie wiem jak tam moje szczęście . Chłodny prysznic oderwał mnie od rozmyślań . Czekał mnie kolejny gorący dzień . Temperatura codziennie jest taka sama , 32 stopnie . Bez zimnej wody i prysznica nie dałoby się wytrzymać .Te dni przypominają mi słoneczne wakacje , które spędziłam wraz z koleżankami .Co chwila biegałyśmy pod prysznic , aby nie zwariować . A teraz jestem tutaj i właściwie jest podobnie, z tą różnicą , że jestem tutaj sama . Wyszłam przed dom , aby się trochę poopalać . Posiedziałam na słońcu godzinkę . Gdy tylko weszłam do kuchni usłyszałam dzwonek do drzwi . To była Pola . -Hej! Ale się ładnie opaliłaś .Masz może coś do picia ? –spytała Pola . -Tak mam koktajl jagodowy . Co tam słychać w wielkim świecie ? -Ten świat nie jest taki wielki , mieści się w mojej kieszeni . Nic się nie dzieje ciekawego ,…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil cherry
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…