Kobiety nawet kwiatkiem
Tulipany, papieros, sukces, szczęście, nic to.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Kobiety nawet kwiatkiem Wiadomo, że kobiet nie bije się nawet kwiatkiem. Ale on - człowiek sukcesu, spełniony czterdziestopięcioletni, świeżo awansowany kierownik najważniejszego z działów wielkiej korporacji - często pozwalał sobie łamać tę zasadę. Choć, trzeba mu przyznać, nigdy nie uderzył kwiatkiem, tylko kryształowym wazonem. Dwanaście szwów na głowie, cztery na plecach, dwa na lewej nodze, a ona nadal u jego boku. Owszem, na ślubnym kobiercu powiedziała sakramentalne "tak", ale przecież to "tak" nie było zgodą na pogardę i strach w przyszłości. Dlaczego od niego nie odejdzie, albo nie zgłosi się na policję? Ze strachu? Bo bogaty? Bo sama nie da rady? Bo kocha? Może ze względu na ich najważniejszy wspólny skarb - syna. Oczko w głowie tatusia. "Przy mnie nic złego Ci nie grozi" - tak mówił kochany tatuś trzymając potomka na rękach i patrząc w jego niewinne, wielkie, niebieskie oczy. Było to jeszcze za czasów, gdy wazony w tym domu służyły jako ozdoba, w której trzymano tulipany z ogrodu.
Kobieta, po latach przykrych doświadczeń, nauczyła się jednej ważnej zależności. Gdy w pracy spadało mężowi na głowę mnóstwo problemów, w domu był spokojny i kochany. Jakby „wyciśnięty" ze złych emocji. Modliła się więc każdego dnia o trudności i niepowodzenia w korporacji.
Na jej nieszczęście, po pewnym czasie pracownicy owej spółki również czegoś się nauczyli. Zaczęli wykonywać wszystkie polecenia tak szybko i bezbłędnie, jak tylko się dało po to, by za wszelką cenę uniknąć gniewu przełożonego – tyrana. A gdy w pracy wszystko szło jak należy, to gdzie kierownik miał się wyżyć? W domu. Jasne, że w domu. Rozbijając wazon na głowie żony…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil jarsobon
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…