Komisja śledcza
W skrócie to o czym się nie mówi a powinno...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Coś się stało? - zapytał Wacek Wacek zawsze zadawał to pytanie i nie było by w tym nic dziwnego gdyby je nie zadał w takim tonie, ktory mógł tylko znaczyć zapytanie. - Ty nigdy nie stawiasz pytań. - zdziwił się Marek- coś ci dolega? - Głowa mnie boli. Szedli i szli ulicą razem, trzymali się za ręce. Nie, nie byli pedałami, po prostu kochali się tak jak kochają się przyjaciele. Udawali pare pedałów bo chcieli wkurwić księdza. Nowy ksiądz przybył z parafiny, prawdopodobnie został stworzony w kociole bałkańskim pełnym nieczystości, czarownice zebrały się o północy w sylwestra i wrzuciły do kotła różne różności. Do pierwszego kotła wrzucili ordery, purpure, korone, pieniądze i włos młodego chłopca. W kotle zabulgotało i wyłonił się z niego ksiądz Henryk Jankowski w skrócie wspaniały człowiek. Dzielny mężczyzna, która walczył z żydami, którzy zabili Jezusa i proroków. Był też wersją prawdziwego bogatego kapłana, czego nie ukrywał w porównianiu z innymi kapłanami i wyżej postawionymi urzędasami. Wspaniały człowiek, który chciał być bogatszy od kościoła i rządzić światem, ale niestet wstrętny biskup mason (przypomnę ze nasz bohater walczy z masonami, bo masoni to żydzi i pedały, ale co zrobić gdy twój szef jest masonem) Gocłowski zaprzepaścił plan wielkiego mistrza jakimś skandalem obyczajowym i burszytnowym. Czarownice mieszały wodę w kolejnym kotle, dodali ogon szatana, wrzucili też jad węż, i czerwoną płachtę. Wybuch spowodował, że wyszli zniego dwa pedały jeden duży (Aleksander Kwaśniwski) drugi mały (Leszek Miller). W trzecim kotle wrzucono brzoze i koze też, odbiornik odbierający tylko radio maryja oraz kilka obrazków świętych i białą czapkę papieża. Wyszedł nie kto inny, a Roman Giertych - wielki przywódca zdziczałych chrześcijań. W czwartym kotle, namieszali, troche gówna, troche słomy z butów, koło od traktora i godło Polski. Wyszedł działacz dwóch frontów (białych i czerwonych) albo raczej (przeciwnik czerwonych wzbogacający sie na białych) Andrzej (może to nie Gołota ale parlamentu osłoda) Lepper! W piątym kotle pusto było, gdy nam nagle cudo wyskoczyło. To był Kulczyk. Chwat nad chwaty, chuj bogaty. I się wszystko okazało, że mieszał wszystkie kotły opróćz pierwszego (-W pierwszym musiał działać paleć boży - stwierdza Kulczyk) (i chyba miał rację). Czwartego dnia Kulczuk zmartwychwstał i wyszedł z komisji śledczej. Ten oto poczatek nie jest parodią Nieboskiej komedi, nie jest też boską komedią. Nie ujmuje nie parodjuje nikogo, a w kotłach oprócz zdrajców powstał też mistrz nowego zakonu świętych (Brygidek) Brygad Powstańczych Zkapitalizowanej Polski.
Scena 1
- Znajduejmy się w miejscu, gdzie są obrady i rozprawy. Pan Celiński poszedł do kibla (poeta cierpi za miliony) o 11.20. Nie mógł wytrzymać jak Różański został porównany do jego wielkiego idola z lat młodzieńczych, o takim samym nazwisku jak poseł (osieł). Wróciły po 10 minutach. Dziennikarze nie wiedzą co robił tak długo w toalecie. Jak później zażrtował Gruszka: -Pewnie walił... - Kloca - dokończył Gertych, żeby nie doszło do mezaliansu politycznego - Panie pośle Gruszka walił kloca. - Ależ panowie to jest obrzydliwe - obraził się partner homoseksualny Celińskiego, pan Różański. - Zarządzam przerwe - stwierdza Miodowicz. (musi się miodku napić) Komisja zbiera się po 20 minutach z godzinnym opóźnieniem. - Ale pan ładny panie pośle - słychać pomrukiwania w głośnikach, nie wiadomo kto co mówi. - Dziękuje bardzo panie pośle. - Ależ prosze bardzo panie pośle. - Ależ bardzo dziękuje panie pośle. - Nie, nie to ja dziękuje. - Może - wrzasnął Miodowicz - wszyscy podziękujemy. Wszyscy wstają i dziękują sobie. - Przekażcie sobie znak pokoju! - wrzeszczał wywijając łapami jak łopatami Gertych. Wszyscy podają sobie łapki, łapięta, brudne czyste, łapczyki, łapawy, łopaty. Łapy, łapy, wszędzie łapy, a w środku dziękuje, dziękuje, dziękuje. Pan z wami! ( i z nami) Siadają. Zaczyna się zabawa od nowa. Teraz Celiński nie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Mariouszek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…