Wróć do katalogu

Kronika polskich absurdów cz. 1

Idiotyzmy i absurdy w których musimy żyć czy nam się to podoba czy nie

SzaryCzłowiekopublikowano 28 czerwca 20115 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kronika polskich absurdów cz. 1

Budowa gazociągu po dnie Bałtyku sprawi, iż w tamtych rejonach połowy będą niemożliwe. Odszkodowania za to otrzymają rybacy WSZYSTKICH KRAJÓW - tylko nie Polski... Dlaczego? - Bo polski rząd nawet nie wystąpił o odszkodowania! Jak stwierdził nasz minister - to nie jest sprawa rządu - tylko rybaków. No tak, proponuję pójść dalej tym tokiem myślenia: bezrobocie nie jest sprawą rządu - tylko bezrobotnych, powódź nie jest sprawą rządu - tylko powodzian... Sprawą rządu jest tylko problem wysokości diet poselskich, propaganda i fałszowanie wyników wyborów. Nie wiadomo nawet co będzie z gazoportem w Świnoujściu (jeśli położą gazociąg to Polska będzie już całkiem odcięta od możliwości transportu gazu ze Skandynawii i uzależniona energetycznie od Rosji) Nieważne, że ekolodzy orzekli iż gazociąg grozi katastrofą na niespotykaną skalę; nieważne, że Rosja i Niemcy znowu łączą się ponad naszymi głowami bez nas; nieważne, że zamiast dywersyfikować źródła energii uzależniamy się jak frajerzy tylko od Rosji (która uwielbia zimą przykręcać nam gaz szantażykiem wymuszając na nas coraz to kolejne ustępstwa); nieważne są także dla "polskiego" rządu problemy Polaków... "by żyło się lepiej"

*

Zasłyszany żart - mający niestety potwierdzenie w rzeczywistości: "Z krajów UE tylko w Polsce wystąpił wzrost gospodarczy. Pozostałe 26 państw potrafi poprawnie liczyć PKB"...

*

Lekcja historii (bo wyborcy mają krótką pamięć) - jakie bajki i cuda na kiju wciskała nam PO przed wyborami:

„DZIESIĘĆ ZOBOWIĄZAŃ PLATFORMY Polska zasługuje na cud gospodarczy”

„1. Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy” -zadłużyli tak państwo że grozi nam bankructwo (całemu krajowi)

„2. Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty” -chyba "obniżymy pensje" chcieli powiedzieć - ale się przejęzyczyli. No i „liberalny” (wolności wyboru) rząd zabrał się za likwidację OFE zmuszając ludzi by płacili do ZUS

„3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic” -zapomnieli dodać, że prace ukończą w roku 3000

„4. Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ” -czytaj: sprywatyzujemy szpitale kręcąc na tym lody - jak rzekła jedna pani z PO: biznes na służbie zdrowia będzie robiony

„5. Uprościmy podatki - wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych”…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych