„Krótka historia o miłości jakich wiele jest
Ta historia je oparta o moje doświadczenia...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„Krótka historia o miłości jakich wiele jest” Było sobie dwóch ludzi. Jak to zwykle bywa są to kobieta i mężczyzna tu jest tak samo. Wszystko się cudownie jak nigdy układa, ale stało się coś, co spowodowało, że nie jest tak jak miało być. Wstęp chciałbym podsumować słowami piosenki. „A mogło być inaczej, a mogło być tak pięknie”. Miały właśnie nadchodzić święta , a jak wiadomo święta to czas zmieniania się na lepsze. Tu chciał się zmienić pewien chłopak o imieniu Eugeniusz. Stwierdził, że warto docenić to co jest blisko, a nie szukać nie wiadomo gdzie. Dlatego pewno wieczora siedział przy swoim komputerze i postanowi ł napisać do jednej ze swoich koleżanek. Ich rozmowa wyglądała tak: E: Ooooooooooooooooooooooo Milena M: Ooooooooooooooooooooooo Eugeniusz. Co bys chciał? E: Oj dużo rzeczy. M: Np.? E: Nowego lapka. Jakąś fajną dziewczynę. M: To już masz ja jestem przecież fajna. Co robisz w Drugi Dzień Świąt? E:No masz racje jesteś fajna. A obijam się. M: A to ja wpadnę do ciebie. Bo jak zawsze do babci przyjeżdżam. E: No to fajnie. Już się nie mogę doczekać. To gdzie i kiedy się spotkamy? M: Bądź o 18 koło straży ok? E: Ok I tak rozmowa dalej się toczyła jeszcze przez jakąś godzinę. Eugeniusz wyznał Milenie, że ich poprzednie spotkania służyły mu tylko do wyżycia się. Teraz normalnie z nią rozmawiał i czuł, że może coś dobrego się stanie w końcu w jego życiu. Eugeniusz chodź młody, ale już przeżył zawody miłosne i nie miał nigdy dziewczyny. Liczył, że w końcu coś się stanie. Wierzył w to, że święta to czas magiczny w, którym spełniają się nawet najskrytsze marzenia. Jeszcze bardziej wiary dodała mu pewna piosenka, która brzmi mniej więcej tak : „Jak zakochać mógłbym się, no jak odnaleźć tą, co skradnie serce mi, powiedz jak. Wiem, że z każdym nowym dniem, ja to wiem, że jest nadzieja na to, że poznam Cię.” Nadszedł wieczór tego samego dnia. Eugeniusz położył się akurat do łóżka i zaczął słuchać muzyki, a tu dzwoni telefon. Bierze telefon do ręki telefon i patrzy, a tu sms o d Mileny. Brzmiał ona następująco: „Hej kochanie śpisz?” Odpowiedz była taka: „Nie, nie śpię, a co? Na to Milena: „A bo chciałam się co do naszego spotkania umówić” Eugeniuszowi chciało się już spać, ale zebrał się i napisał ostatniego smsa: „Jutro pogadamy ok? Chce mi się spać.” Milena szybko odpowiedziała, a w treści napisała tylko „To pa pa miłego snu :*” Kolejnego dnia wieczorem jak tu czasem u mężczyzn bywa odbiło troszkę Eugeniuszowi. Postanowił tak jakby wyżyć się werbalnie i zaczął „rozkazywać” swojej koleżance. Położył się do łóżka zapodał dobrą nutę i zaczął pisać. Lepiej nie przytaczać myśli, które krążyły po głowie bohaterowi, bo nie są zbytnio cenzuralne. Głównie chodziło o to, że brak mu było kobiety do wiadomo czego. Zaczęło się jak zwykle hasłem „Hej kochanie”, ale tym razem Eugeniusz zaczął. Dalej rozmowa brzmiała tak: M: Hej słoneczko. Co porabiasz?? E: A leżę i muzyki słucham. To jak kiedy, gdzie i o której się spotykamy? M: No o 18:30 koło straży. E: Ok. M: A ty masz przestać palić. E: No wiesz ja to dużej motywacji potrzebuje do działania. Najlepszą motywacją byłaby kobieta. M: No to od dziś jestem twoją dziewczyną. E: Ale to mądre nie było. Jeszcze mi kocham cię może napiszesz? M: Kocham cię. E: Słabo nie wierze w to jakoś. Napisz drukowanymi. M: KOCHAM CIĘ EUGENIUSZKU :* E: No teraz to już lepiej. A przyjdziesz ładnie ubrana? Pamiętaj, że czarny to mój ulubiony kolor. M: Dobrze ubiorę się na czarno i sexownie. Pa pa ja idę spać :* E: Pa pa :* Eugeniusz podbudowany tym, że w końcu coś ruszyło w jego życiu udał się w spoczynek. Cała ta historia jak myślał Eugeniusz mogła się dla niego szczęśliwie skończyć. Niecierpliwie czekał cały dzień na to spotkanie. Był ciekaw czy jego życzenie zostanie spełnione przez Milenę. W ramach uspokojenia udał się wraz z kolegami do innej dzielnicy tego pięknego miasta. Koledzy oczywiście stwierdzili, że bez alkoholu to objeść się nie może. Udając się do sklepu zakupili większą ilość pewnego alkoholu. Potem udali się w pewne ustronne miejsce, aby to spożyć. Po spożyciu jak to bywa chce się więcej i dlatego kumple Eugeniusza postanowili kupić coś mocniejszego. Eugeniuszowi przypomniało się, że ma się jeszcze spotkać z Mileną i dlatego nie poszedł z kolegami , lecz poszedł do domu. Eugeniusz nie wytrzymywał powoli napięcia. Chodź znał Milenę to stresował się przed ich spotkaniem jak nigdy dotąd. Była mniej więcej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Reddragon94
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…