Krótka historia Saady
Przeczytałam 'Chatę wuja Toma' i coś mnie ruszyło.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
W klasie panował nieznośny zaduch. Ciężkie, grube szyby nie otwieranych z dawien dawna okien przepuszczały masę promieni słonecznych. Zuzanna mrużyła oczy. Zasłonięta bezpiecznie podręcznikiem, skubała słonecznik nie narażając się na pełne potępienia i dezaprobaty spojrzenia katechetki. Od czasu do czasu chwytała jakieś zdanie, kawałek jej sakralnej paplaniny. - Więc pamiętajcie... Bóg jest nieskończenie wielki w swojej Dobroci... Jego Łaska nie zna granic... Miłość nie ma końca... Jest jedynym źródłem prawdziwej Sprawiedliwości... Litością darzy każdego z nas... Powinniśmy dziękować Mu za to wszystko... Pamiętajcie, On jest naszym Ojcem... A my jesteśmy Jego dziećmi...
***
W tym samym czasie, ale w zupełnie innym miejscu, dziesięcioletnia Saada Alsouqi siedziała na krawężniku ulicy i, obejmując ramionkami kolana, płakała. Jej życie skończyło się dziesięć minut temu. Żołnierze przyszli i zabrali jej wszystko, co miała. Kiedy dwa lata temu straciła dom, Tatusia i Braciszka, została jej już tylko Mamusia. A teraz i Mamusi nie było. Przed wojną jej rodzina była wielokrotnie prześladowana. Nie miała wielu przyjaciół, bo któraż matka pozwoliłaby swoim wychowankom zadawać się z Chrześcijanką? W Koranie nie było jasno napisane, że zadawanie się z Chrześcijanami jest złamaniem jednego z pięciu filarów islamu, ale Muzułmanie mieli swoje własne, dziwne zdaniem Saady, sposoby interpretacji Księgi. Wolała się do tego zresztą nie mieszać. Ona też miała swoją Księgę i nikt się nie wtrącał do sposobu, w jaki odczytuje zawarte w niej Mądrości. Pamiętała, ach, jakże doskonale pamiętała ten dzień, dzień jej ósmych urodzin, kiedy to otrzymała tę Księgę! Mamusia wręczyła jej Biblię ze słowami: - Teraz jesteś już na tyla duża, Saado, aby zrozumieć, albo przynajmniej podjąć próbę zrozumienia tego, co chce powiedzieć ci Bóg. Noś tę Księgę zawsze przy sobie, a w chwilach zwątpienia otwieraj ją i módl się gorąco. Niech nigdy nie opuści cię przekonanie, że dobry Bóg jest…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Millllka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…