Krótka opowieść
rozterki młodego amanta w stylu retro
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
K R Ó T K A O P O W I E Ś Ć
16.02.1992 r.
Jestem Bartek Zalewski. Znacie mnie? Nie? To nieważne! Uwielbiam grzebać się w starociach. Zawsze pociągały mnie zakurzone skrypty, zeszyty, świstki. Dobrałem się ostatnio do skrzyni dziadka Jakuba. I oniemiałem! Znalazłem w niej masę interesujących dla mnie pism, a wśród nich rękopis. Nie był to pamiętnik ani dziennik. Coś w rodzaju zbioru opowiadań. Nie wiem skąd się tam wzięło. To co wyczytałem w tym pożółkłym zeszycie wstrząsnęło mną. Poziom opowiastek był wysoki i posiadał niesamowitą wartość myślową .Nie może to zginąć, muszę to przekazać dalej! Rzuciłem w kąt moje prace i tak powstało to opowiadanie w małej transkrypcji mojego pióra.
********************************************************************** Jak to się dzieje, że człowiek obcuje z tyloma dziewczynami, a tylko jedna sprawia, że szybciej zaczyna mu bić serce? Zadaję sobie te pytanie i nie znajduję odpowiedzi. Dlaczego z innymi rozmawia się normalnie, a tą jedną nie? To było w poniedziałek. A może w środę ? Albo w sobotę? Nie pamiętam już dokładnie kiedy się to zaczęło. Po prostu idę ulicą i marzę na jawię. I coraz częściej zaczyna się pojawiać twarz Rozalii. Najpierw myślę, że to przypadek; potem, że to całkiem naturalne bo przecież widuję ją codziennie. Siedzi w czwartej ławce pod oknem. Znam ja bardzo dobrze. I ona mnie zna. A jednak ani ona, ani ja nie wiemy o sobie tak naprawdę nic. Ale ona nawiedzać zaczęła moje sny. Wkradać poczęła się do moich myśli. Powoli, niestrudzenie, dzień za dniem stała się moją miłością. Tak po prostu bez uniesień i scen zacząłem ją kochać. Ja, nieśmiały marzyciel pokochałem córkę krawca z Brzozowej. Tylko, że nie miałem odwagi jej tego powiedzieć. Prawie nie rozmawialiśmy ze sobą. To był początek. A gdzie będzie koniec? W klasie par raczej nie było. Jakoś tak u nas jest, że dziewczęta są osobno i chłopcy osobno. Pewnie niektórzy tam maja swoje sympatie, ale nie w naszej klasie. A ja chciałbym Rozalii powiedzieć o swoim uczuciu. Tylko jak to zrobić? Długo nad tym myślałem. Bałem się, że mi odmówi, bo niby z jakiej racji ma czuć do mnie to samo co ja do niej? Rozalka nie była szczególnie piękna, ale było w niej tyle uroku osobistego, że wydawała mi się boginią. Właśnie tak. Jej piwne oczy uwięziły mnie, a karmazynowe usta zachęcały by je całować i całować. Zacząłem zachodzić pod jej dom licząc w duchu, że może ją ujrzę. Tylko z daleka, nie chciałem by mnie widziała i pomyślała sobie, że za nią łażę. A jednak ją spotkałem. Zawsze w niedzielę lubiłem wyjść na spacer do Lasku Niemodlińskiego. Jak
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil bartek zalewski
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…