Wróć do katalogu

list...

Słowa do kogoś , kto rani samą obecnością...

kropelkawody, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Piszę po raz ostatni... Jest mi przykro, że nie odpisujesz... Jest mi przykro, że tak się dzieję, że tego nie rozumiem, że ciągle pozwalam sobie i Tobie przypominać o tym co w nas , na siłę próbuję widzieć coś czego być może nigdy nie było..... Powiedziałeś : to co dla Ciebie jest przykre, dla mnie jest trudne...Nie wiesz co jakie dla mnie jest, nie znasz mnie prawie w ogóle...i staram się Ciebie również nie oceniać, ale juz chyba nie potrafię, kiedy po kolejnej mojej prośbie zbywasz mnie milczeniem i coraz większy niepokój narasta .... Rozmawialiśmy, że dla Ciebie to takie trudne, prosilam, żebyś nie pisał...i tak było, ale wlałeś we mnie coś - nawet nie mówię o wielkim uczuciu, /może na chwilę pomijając je/ ale potrzebę przyjaźni, kontaktu, w którym dajesz mi znać - to minimum, że u Ciebie wszystko w porządku...Mimo tej krótkiej znajomości, zaszczepiłes we mnie potrzebę potwierdzenia, że sobie radzisz, dlaczego???Chyba dlatego, że nie traktuję ludzi przedmiotowo, że szczególnie obchodzę się z każdą napotkaną osobą, że zależy mi na każdym ( złym/dobrym ) uczuciu, które się pojawia w danym człowieku i chcę o tym rozmawiać.Dlatego też własnie chcę porozmawiać o tym co się wydarzyło... Porozmawiać szczerze, prosto w oczy.Boisz się zranienia?Ja boję się jeszcze mocniej ( wiesz, z tego strachu pojawiła mi się w glowie myśl, że może się na mnie odgrywasz...za tą osobę z przeszłości, za to co Cie spotkało - wiesz jak bardzo się tego boję, wiesz, że ciągle w strachu wyrzucam te myśli z głowy, już chyba panicznie, bo nie chcę wierzyć, że ktoś może być tak zły, że chce mnie zranić, a już na pewno nie TY... Chciałabym takiej rozmowy, w której po kolei każdą chcwilę byśmy sobie opowiedzieli...tak jak my to przeżywaliśmy...z jednej strony jak mnie to bolało, a z drugiej strony jak Ciebie. Jak Ty to widziałes, a jak ja? Jak w poszczególnych chwilach czułes to wszystko? Czy mogę od Ciebie wymagać czegokolwiek...może tak, może nie...ale chcę wymagać, bo dla mnie to nadal nierozwiązane, nie mogę dalej normalnie żyć,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych