Los emigranta
Uczucia dziewczyny, która zostawiła rodzinę i wyjechała zagranicę
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Kolejne samotne święta, to już chyba piąte w moim nowym luksusowym mieszkaniu. I co z tego, że nowe, że komfortowe, ale puste. Nikogo do kogo mogłabym się odezwać, żadnej bratniej duszy. A mogłoby być zupełnie inaczej. W końcu kiedyś całe święta spędzałam z rodziną w Polsce. Do dziś czuję zapach pieczonego przez mamę makowca i klejenie uszek, którymi ku uciesze wszystkich zajmował się tata. Ten wir przygotowań, który wciągał wszystkich nawet mojego brata, który jak nic zawsze zapierał się, że nie lubi całego tego świątecznego szumu. A teraz jak zwykle kupię pewnie jakiś niemiecko-chiński barszcz z kartonu i skleje coś w kształcie uszek z tej ich dziwnej mąki. Właściwie to mogłabym tego nie robić, bo niby po co dla samej siebie, ale zawsze mam nadzieję, że chociaż zapachem tego barszczu po rozerwaniu kartonu będę tam z rodziną. Chciałabym wrócić i wszystko im powiedzieć jak bardzo mi przykro, jak bardzo ich przepraszam, jak bardzo żałuje, jak bardzo.... Kiedy wyjechałam do Niemiec, poznałam mnóstwo nowych, lepszych znajomych niż tam w Polsce-którzy czym byli dla mnie--- niczym po prostu wieśniaki na niczym się nie znające, to samo moja rodzina, mama pracująca od 20 lat w tym samym kiosku na rogu i tata bezrobotny bez nadziei i szerszych perspektyw. A tu wszyscy ci ludzie bogaci wykształceni, ubrani, pachnący. Zapatrzona w nich nie widziałam nic innego. i po co było wracać do domu na święta, a potem po co wogóle się odzywać. Mama dzwoniła, pisała, błagała, ale mi nie chciało się z nią rozmawiać, w końcu telefony ucichły. A potem nagle ucichli także moi nowi przyjaciele, którzy znaleźli sobie nowe towarzystwo. I zostałam sama, zupełnie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil elka.doc
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…