Wróć do katalogu

Łów

Inspirowane "Łowca jeleni" i 'Na wschód od gór' Davida Gutersona.

Vettghern, opublikowano , 7 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Miarowy, senny oddech psa dyktował tempo płynącego czasu. Kłęb futra leżący pod szafą nie dawał poznać po sobie, że i on jest podekscytowany. Utknąwszy w pozornym śnie, który zdradza szczerzenie uszami wywoływał uśmiech na twarzy łowczego. Znali się już wiele lat. Jeden ufał bezgranicznie drugiemu. Jeden za drugiego oddałby życie. On oczekiwał tylko miłości, jedzenia i ciepłego kontu. Tamten potrzebował przewodnika w gęstwinach lasu i zawsze lubił owczarki niemieckie. Powietrze ruszyło się za oknem. Chłód był zwiastunem nadchodzącej zimy. Formalnie nie było jeszcze jesieni, a północ już dawała znać o sobie. Wiatr niósł zapach dymu z kominków domów w dolinie. Myśliwego wtedy ogarniała dziwna nostalgia i do głowy przychodził mu data 1 listopada. Dzień zaduszny. Już niedługo przyjdzie mu iść na groby bliskich, posprzątać i zapalić świecę. Odmówi szybko zdawkową modlitwę, tylko po to by rytuału stało się za dość. Wróci do domu, odpali fajkę z jakimś aromatycznym tytoniem, zagrzeje wino. Następnie będzie patrzeć bez precedensu na języki ognia pochłaniające łapczywie drewno w palenisku. Zajmie mu to, może godzinę, albo dwie. Potem przyjdzie pies upominający się o swój spacer. W lesie zleci im kolejna godzina. Gdy wróci będzie już za późno by wysłuchać serwis informacyjny w radiu. Zrobi sobie kolację. Zje ją w milczeniu, zerkając na to jak ulubieniec układa się na kocu. Potem i On pójdzie spać. Dzisiejszy dzień był inny. Już dawno szykował się na tę okazję. Winchester Model 70 Stealth II, kupił ten karabin dość dawno temu. Jednak dla postronnego obserwatora wiek nie dał się odczuć na idealnie wyczyszczonej broni. Błyszczący zamek. Perfekcyjnie matowe, bez jednej rysy łoże. Czysta lufa. Wszystko tak skalibrowane by w każdej chwili mógł oddać celny strzał. Używał starej, dobrej amunicja jaką jest „trzystaósemka”. Nowszym wynalazkom nie ufał. W tym przypadku wiedział czego się spodziewać, jakie spustoszenie sieje w ciele zwierzyny. Wiedział, że jeden strzał może zabić. Poranek jak zwykle. Kawa, śniadanie, toaleta i pies. Reszta dnia jednak nie była taka jak zwykle. Pilny wzrok owczarka wiercił dziurę w głowię pana. Obaj wiedzieli, że dziś zapolują. Widok za oknami drewnianego domu przysłoniła mgła. Założył koszule a na to kurtkę - górskie dni potrafią być tak zimne jak noce. Założył starą czapkę na której z czasem nawarstwiło się okolicznościowych naszywek i guzików. Wiedział, że nie prezentuje się najlepiej ale wolał by nie drżał od mrozu a do oczu nie napłynął rzęsisty deszcz. Wolał przewidzieć wszystko. Jeszcze tylko torba i może ruszać. Terenówka, która miało go wywieźć w góry miła już swoje lata ale miała jedną zaletę, która odstawiała na bok nowsze modele. W razie naprawy wystarczył zestaw kluczy, śrubokręt, obcęgi i młotek. Żadnej zbędnej elektroniki. Musiałby eksplodować silnik by nie dojechać do domu. Przekręcił kluczyk. Rozrusznik zareagował, ale nie odpalił. Myśliwy tylko cmoknął i ponowił operację. Przeżył już niejedna wiosnę, które nauczyły go cierpliwości. Za piątym razem zaskoczył. Powoli ruszył na łów. Samochód podskakiwał na wybojach szarpiąc wszystkim co wewnątrz. Czworonóg siedział na siedzeniu pasażera i wypatrywał nieuchwytnego celu dając tym samym znak do gonitwy. Dobrze wiedział gdzie się kieruje. Kierował się tam zawsze, od wielu lat. Jakieś cztery kilometry od jego domu, na górskiej polanie parkował auto i dalej szedł pieszo. Takie zachowanie gwarantowało, że będzie w stanie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych