M$ World wersja 3
Zapraszamy do obejrzenia wspaniałych i radosnych wiadomości ze szklankę M$-Piwa w dłoni!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Dzień dobry, tu pomoc techniczna Microsoft - miękki głos z MS-Video Phone(tm) słuchawce, który odezwał się już po szesnastej próbie dodzwonienia się wywołał uśmiech na mojej twarzy. - Gdzie chciałby Pan dziś iść? - Dzień dobry. Nie chce nigdzie wychodzić - odparłem. - Chciałem pooglądać telewizję... - Rozumiemy Pana troski i nasza firma stara się spróbować rozwiązać Pana problemy - pani z pomocy technicznej uśmiechnęła się na szerokość ekranu (miał jedną piątą szerokości wyświetlacza, bo w pozostałej części były nieruchome piksele z poprzednich rozmów - do dziś nie wiem, jak je usunąć). - W czym tkwi Pana problem? - Na każdym kanale leci to samo! - rzuciłem oburzony. - Więc... W czym tkwi Pana problem? - usłyszałem w odpowiedzi. Zacząłem się zastanawiać, czy rozmawiam z człowiekiem, czy z programem. - Chciałbym bardziej urozmaicony program - odparłem i musiałem się powstrzymać przed poszukaniem klawisza "Szukaj" (klawisze "Znajdź teraz" zostały usunięte po kilku rozprawach sądowych, gdy MS-Uniwersalny Wyszukiwacz(tm) nie potrafił znaleźć żadnych informacji; od następnej wersji zresztą nazwali go MS-Uniwersalny Szukasz(tm)). - A czy ma Pan MS-Telewizję(tm)? - Tak. Kupiłem dwa dni temu nowy ekran wraz z taką opcją - tak prawdę powiedziawszy tylko z tą opcją można było kupić ekran, mimo, że jego cena nie była zbyt zachęcająca. - A czy wykupił Pan MS-Różnorodny Program(tm) dla MS-Telewizji? - spytała z uśmiechem, z którego wyczytałem szczyptę sarkazmu z politowaniem dla niewiedzy. - Myślałem, że telewizor potrafi odbierać wiele programów... - W dobie MS-Interaktywnej Telewizji dbamy o dobro naszych klientów i oferujemy tylko te programy, których sobie wyraźnie zażyczą - usłyszałem tylko, bo obraz zamienił się z zestaw kolorowych kwadratów. - To ja sobie jeszcze pooglądam te wiadomości, które lecą na wszystkich kanałach i się namyślę nad następnymi zakupami - zakończyłem rozmowę mając na uwadze stan mojego konta po zakupie MS-Telewizji. - "Klient nasz odbiorca!" - pani z pomocy technicznej pożegnała się frazesem i na ekranie kolorowe kwadraty zmieniły układ. Usiadłem przed ekranem telewizora z pilotem w ręku. Tzn pilot w sumie nie był mi potrzebny - był takim staromodnym bajerem (odkąd polecenia wydaje się głosowo) i zawierał tylko przycisk "Start". Więc nacisnąłem ten przycisk i ekran telewizora rozjaśnił się lekko, po czym ukazał duże logo "MS-Telewizja(tm)". - Kanał pierwszy! - powiedziałem do ekranu. W odpowiedzi pod logo pokazało się "Polecenie nieinterpretowalne. Błąd 0Eh. Skontaktuj się z administratorem lub pomocą techniczną MS.". - Jedynka! - bez zmian. - Program! - ... Chciałem już krzyknąć "Sezamie otwórz się!", gdy jeszcze pomyślałem o jednym zawołaniu: - Start! Na ekranie, ku mojej radości, pokazało się menu. Było trochę małe, więc podszedłem bliżej ekranu. Długa lista programów powtarzała jedną pozycję: MS-Wiadomości ("Najlepsze źródło codziennych informacji!" i "To co masz wiedzieć!"). Zdegustowany taką gamą programów usiadłem z powrotem na kanapie. - Wiadomości - wymamrotałem i moim oczom ukazał się biały ekran. Miałem już zamiar podejść i starym sposobem z użyciem pięści poprawić odbiór, gdy ukazała mi się sztucznie półuśmiechnięta twarz prezentera (ciekawe, że oni są w stanie z takim samym grymasem twarzy mówić każdą wiadomość). "... o 17% w stosunku do roku ubiegłego. Tak więc firma MS utrzymuje swój trend wzrostu i jak potwierdza MS-Automatyczne Biuro Prasowe(tm) - firma jest liderem sprzedaży na rynku technologicznym. Dalsze wiadomości." Obraz studia zamienił się w widoczki śnieżnych połaci rodem z National Geographic. Napis na dole informował: "SUKCES W WALCE Z HACKERSKIM SYSTEMEM/nJohn Gre%8Enson, Grenlandia". Kamera odjechała trochę i ukazały się hordy zmasakrowanych pingwinów, układanych na ciężarówki. Opadła mi szczęka. "Witam Państwa z Grenlandii, gdzie właśnie mają Państwo niepowtarzalną okazję współuczestniczyć w doniosłym wydarzeniu! Oto…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil IoneE
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…