Matura scenariusz
matura
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Na scenę wjeżdża parawan. Narrator: Studniówka na sukces, odcinek milion czterdzieści osiem tysięci pięćset siedemdziesiąty szósty. Czyli- dwa do dwudziestej, Po chwili puszczona jest muzyka z „Mody na sukces”, wchodzi Bruk (ubrana na różowo), na ścianie pojawia się slajd z jej zdjęciem z podpisem “Bruk od zawsze marzyła, aby zostać słynną księżniczką - dlatego wybrała 1 LO w Limanowej”. Ustawia się po prawej stronie parawanu. Wchodzi Ridż (Grzesiek), pojawia się slajd z jego zdjęciem, podpis „Ridż- zawsze marzył, aby zostać sławnym projektantem, dlatego wybrał 1LO”. Ustawia się po drugiej stronie parawanu. Muzyka cichnie powoli. Bruk siada na krzesełku, przegląda się w lusterku, poprawia fryzurę itp. Ridż leniwie również siada na krześle (SYNCHRON), zakłada nogę za nogę, ogląda paznokcie, przegląda się w lusterku. Na scenę wpada Szila (pojawia się slajd “Szila- najlepsza przyjaciółka Bruk), przyjaciółka Bruk. Piszczą.
Szila: Aaa, hejka kociaku, gotowa na wielki bal? Bruk: No jak to? Byłam u kosmetyczki, fryzjera, speca od botoxu...Nie widać? Szila: (ogląda koleżankę z góry do dołu. Po chwili) Nie widać. Bruk: (chwilę się zastanawia) Aaa, przecież wiem, że żartujesz... Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że zostałam zaproszona na studniówkę przez najprzystojniejszego mena z trzeciej klasy! Narrator: Szila wyraziła zdziwienie. Szila:Wyrażam zdziwienie! ... To znaczy przez którego? Tam przecież sami przystojni chłopcy...Nie mówiąc o nauczycielach... Widziałam takiego jednego słodkiego blondyna, uczy chyba polskiego... Bruk: A tam , blondyni od polskiego...ja od zawsze wolałam matematyków, takich jak mój brunecik ...chwila, jak on miał? Torn? Rik? Erik? Szila: Richard? Bruk:Nie...Ridż...! Szila: No nie gadaj, że idziesz z Ridżem! TYM Ridżem Foresterem? Bruk: (dumna) Tak, właśnie z tym Ridżem Foresterem. Jest taki romantyczny...Wysłał mi zaproszenie do znajomych na naszej klasie, później dodał komentarz pod najnowszą fotką... Dla niego kupiłam diadem! Chwila... gdzie jest mój różowy diadem?! Szukają diademu. Scena przenosi się na Ridża, który z nudów usnął na krześle. Chrapie. Na scenę wchodzi kumpel Ridża, Torn. (slajd z napisem “Torn- wice- przystojniak 1 LO w Limanowej. Kumpel Ridża”)
Narrator: Tymczasem Torn, przyszedł był…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Chantico
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…