Wróć do katalogu

Mój jedenasty listopada

Spostrzeżenia dotyczące pseudo patriotyzmu wynikające z narzuconego przez tzw. prawdziwych Polaków sposobu bycia patriotą i obywatelem kolejnej RP.

borsukoff, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zbliżające się dla wielu najważniejsze narodowe święto Polaków (piszę ten tekst kilka dni przed ową rocznicą) może skłonić do wielu osobistych refleksji w jakimś stopniu związanym czy to z polskością, czy z obchodami samego święta. Na początku należałoby przypomnieć w skrócie, jakie to wydarzenie czy wydarzenia historyczne miały miejsce 11 XI 1918 roku. Nie jest to pomysł absurdalny, bo ja nie dowierzam ani w wiedzę, ani w pamięć moich rodaków. Czy winny temu jest system edukacji, czy też nie ma to dla wielu (szczególnie młodszych) żadnego znaczenia? Tu nie czas i miejsce na odpowiedź na to pytanie…

Święto, które powróciło do kalendarza z „czerwoną kartką” tuż po upadku poprzedniego sytemu (w jakimś stopniu zająwszy miejsce tego z 22 VII — rocznicy Manifestu PKWN) w Polsce kojarzy się z odzyskaniem niepodległości (niestety na niecałe 21 lat) po wielu latach niewoli. Natomiast reszta Europy, czy też świata, uznaje ten dzień jako zakończenie pierwszej, krwawej, nowoczesnej wojny. Miliony ofiar, pierwsze czołgi, gaz bojowy — cztery lata zbędnej apokalipsy. Z pewnością więc jest to ważna data dla wszystkich, data szczególna, ale jak pokazała historia — pamięć była niezwykle krucha i krótka…

Dla mnie Polaka — nie z wyboru, ale z przymusu — dzień 11 XI jest istotny, ale nie dlatego, że czuję się dumnym przedstawicielem czy potomkiem Sarmatów, nie dlatego, że biały orzeł jest dla mnie jakimś szczególnie istotnym symbolem. Drażnią mnie popularne w Polsce takie formy patriotyzmu. Zmieniały się granice (niekiedy znikały), zmieniali się też ludzie. Ale został język. Zostały poezja, proza. I twórcami nie byli tylko tzw. prawdziwi Polacy, ale wiele było ważnych postaci, które inaczej wierzyły w Boga (niektórzy negowali istotę boskości). Mogli mieć inny kształt nosów czy kolor oczu. I niestety wielu „Polaków” o tym zapomina, nie pamiętają, że polskość to nie dziwaczna duma z czegoś, na co się nie ma wpływu, ale tworzenie i pielęgnacja sztuki i wartości, dbałość o język. I takim sposobem nastąpiła aprobata dla tego, co można nazwać bełkotem wielkonarodowym.

C

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych