nasza przyszłość
(...)Obłęd w tych obłędach był zakodowany niezmiernie głęboko. A mnożyły się one jak mrówki(...)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Stali wyprostowani obok siebie, tworząc długi rząd nagich ciał. Teraz każdy był sobie równy, brak różnic, które tak bardzo dzieliły ich w poprzednim życiu. Biedak był dalej biedny, lecz bogaty także w biedę się obrócił. Kobiety stały plecami do mężczyzn, już bez włosów opadających na ich ramiona. Także były sobie równe. Nie było najpiękniejszej ani najbrzydszej. Była łysina. I nagie ciała. Nikt nic nie mówił, każdy patrzył w niewidzialny punkt przed sobą. Stali z otwartymi oczyma znudzeni ciągłym czekaniem. Już tyle lat upłynęło… tyle lat. Pod nimi, za nimi, przed nimi, było nic. Stali na niczym. Jest to ciężko wytłumaczyć, ale tak właśnie było. Wielka ciemna otchłań rozciągała się gdzie tylko obłędy nie spojrzały. Jednak raz na rok ich wyczekiwania, pojawiał się czerwony punkt gdzieś w oddali. Na jego widok obłędy krzyczały i próbując go dotknąć, męczyły się tak bardzo, że potrzebny był rok na odbudowanie ich sił. Pewnego razu jedna kobieta z numerem jedenastym zamknęła oczy. Otrzymała siłę wcześniej niż inni, i panikując poczęła krzyczeć. Mówić nie umiała, nie znała słów, więc krzyki objawiały się w postaci jęków i bełkotania. Bez zębna istota spojrzała jednak ostrożnie przed siebie. Dojrzała ponoć rzecz tak przerażającą, że po kilku sekundach straciła wzrok i upadła. W ciszy i bezruchu. Sny powiadają, że jako niewidzialna postać leży dalej tam gdzie jej miejsce, i pełna sił, choć nieruchoma oblewa się łzami wysiłku, chcąc przekazać innym jak straszny jest obiekt, który obserwuje ich od tylu lat… Obłęd w tych obłędach był zakodowany niezmiernie głęboko. A…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Jane Doe
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…