Wróć do katalogu

Niedziela - dzień będący czyśćcem.

O niedzieli, jako najcięższym dniu tygodniowego septetu.

JanStaszczyk, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jest niedziela – 18 grudnia. Chciałbym coś stworzyć ale kompletnie nie wiem co. Dźwięki z dwóch włączonych w domu telewizorów zabijają skupienie, które powinno towarzyszyć nam wszystkim w niedzielne zimowe wieczory, kiedy to winniśmy przygotowywać nasze zmęczone alkoholowymi wojażami mózgi do kolejnego tygodnia poświęconego umysłowej jak i fizycznej pracy. Jest niedziela i nie wiem co mam zrobić, chociaż czasu jest przecież tak wiele. Może jest go za dużo? Może jego nadmiar w połączeniu z bezpłciowo szarym niedzielnym niebem nie pozwala nam zająć się w sposób efektywny właściwie niczym konkretnym. Błąkamy się z kąta w kąt, a komputer stoi odpalony w oczekiwaniu na nasze kreatywne działania. Nie łudźmy się jednak. Kreatywnych działań nie będzie. Przecież jest niedziela – 18 grudnia. I nie chodzi tu jedynie o tą – najzwyczajniejszą, najoczywistszą i najbardziej w świecie ordynarną z niedziel, której jesteśmy świadkami. Tu chodzi o pojęcie niedzieli jako dnia w którym ludzkie możliwości działania zmniejszają się dramatycznie w porównaniu z innymi dniami tygodniowego septetu.

Niedziela jest upierdliwym i męczącym wyczekiwaniem następnego tygodnia. Jest czyśćcem, poczekalnią z której jednostki pragną jak najszybciej wyjść, aby rozpocząć kolejny etap życiowej wędrówki, który po niedzielnych męczarniach będzie jawił się jako mocny chełst świeżutkiego powietrza. Niedziela jest gryzącym sumienie podsumowaniem - tego co w przemijającym tygodniu się nam udało i tego co nie do końca. Jest drażniącym spokój przypomnieniem tego co należy zrobić w tygodniu następnym. Przypomina o problemach, aktualizuje frustracje. Jest też nudą w swojej najczystszej postaci pokazującą, że życie bez pracy i nauki byłoby kompletnie pozbawione sensu i barw . Bo niedziela nie ma barw, jest bezbarwna, tak jak bezbarwne są czynione przez nas podczas jej powolnego upływu działania. Niedziela to nudny rodzinny rosół i familiada na dwójce. To kac leczony po gorączce sobotniej nocy. To bezrobotni z Marienthalu, którzy kładą się wcześnie spać bo nie wiedzą co zrobić z resztą bezproduktywnego dnia To książka nad którą zasypiamy i pozbawiony celu spacer którego nie chcemy. To także sale kinowe, zapełnione ludźmi uciekającymi przed niedzielnymi, z wyżej wymienionych powodów niemożliwymi do wykonania, obowiązkami. Siódmy dzień…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych