Wróć do katalogu

Nowa-nieszczęśliwa?cz.10

powrót...

NaTka, opublikowano , 14 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

-Jejku jak ty świetnie wyglądasz!- pochwaliła Marlena Grację. -Dzięki. Biorę te ciuchy. A ty co? -Co ja? -Zaraz coś dla ciebie poszukam kochana!- zadeklarowała Gracja. Przebrała się i zaczęła szukać czegoś dla przyjaciółki. -Znalazłam!- krzyknęła Gracja. Marlena podeszła do dziewczyny. -Biała bluzka i czarna spódniczka. Przymierzaj natychmiast!- rozkazała Gracja. Marlena szybciutko przymierzyła ciuszki. Wyglądała tak samo dobrze jak Gracja. Obie kupiły co wybrały i wyszły. -No nareszcie!- powiedziała Karina-Miałyście tu być 10 minut temu! -Sorrki. Patrzcie co Marlena kupiła!- powiedziała Gracja wyrywając przyjaciółce reklamówkę. Dziewczyny były zachwycone. Pokazały co wybrały dla siebie. Gracja również pokazała swój nowy ciuszek. -To gdzie teraz?- spytała Paulina. -Może do szpitala?- zaproponowała Gracja. Dziewczęta spojrzały na nią. Nie wiedziały że Gracja o wszystkim wie. -No dobra...-powiedziała Nacia. Szły dosyć szybko. Była już prawie 16,a Gracja musiała pożegnać się jeszcze z Werą i Pawłem. Wchodząc na salę ucieszyły się kiedy zobaczyły Darka siedzącego przy stoliku. -Cześć!- krzyknęła Karina. Dziewczyna od dawna podkochiwała się w Darku, ale on miał dziewczyna. Kari nie chciała się mieszać w czyjś związek. Jednak teraz gdy to się stało Karina podchodziła do sprawy zupełnie inaczej. -Gracja!- krzyknął Darek i raptownie wstał. Dziewczyna podbiegła do kolegi i przytuliła go-Tęskniłem... -Ja tez! O jejku- powiedziała widząc jego rękę całą w bandażach przez którą widać było krew. -To nic... już nie boli-powiedział uśmiechając się-To już nie boli... Gracja spojrzała na niego ze współczuciem. Nie chciała jednak poruszać tego tematu. U chłopaka dziewczyny siedziały ponad godzinę. Przy wyjściu Darek coś obiecał Gracji. -Przyjadę do ciebie z kimś. Mam nadzieję, że każdy będzie chciał przyjechać-powiedział i popatrzył na dziewczyny. Te uśmiechnęły się na znak że na pewno przyjadą do Gracji. -Dzięki. Do zobaczenia-powiedziała i pocałowała Darka w policzek. Ten pomachał dziewczyną i wrócił do łóżka. Przez całą drogę dziewczyny starały się o nim nie rozmawiać. Temat jak zwykle spadł na chłopaków. -Podoba ci się Piotrek?- zapytała Paulina-Ładny chłopak. -Czy ja wiem. Krótko go znam i nie mogę powiedzieć. Wiecie ja go znam ze 3-4 dni-stwierdziła Gracja. -Co?! I on z tobą tutaj tak normalnie przyjechał?!- dziwiła się Karina. -No tak. Sama się temu dziwie, ale jestem mu wdzięczna. -Fajnie, że z tobą przyjechał. Ja się przynajmniej z tego cieszę-stwierdziła Nacia. -Dzięki-odpowiedziała Gracja. -Ja bym mogła pokręcić z nim. Jest bardzo przystojny i ogólnie fajny-powiedziała Paulina. Dziewczyny zachichotały. -Wiecie co ja pójdę do Wery i Pawła. Pożegnam się z nimi, pogadam i przyjdę do was ok?- zaproponowała Gracja. -No spoko-odpowiedziały chórkiem. Gracja skręciła w wąską uliczkę gdzie znajdowała się klatka bloku Wery i Pawła. Siedziała u nich nie całą godzinę. Żegnając się łezka skapnęła obu dziewczyną. -Będę tęsknić-powiedziała Weronika. -Ja też!- krzyknęła Gracja schodząc już po schodach. Nigdy nie lubiła długich rozstań. Kiedy weszła do mieszkania panowała tam miła atmosfera. Wszyscy się śmiali i żartowali. Gracja szybko do nich dołączyła. Nie siedzieli jednak długo. Samo pożegnanie trwało jednak sporo czasu. -Kochamy cię!- powiedziały na odchodne dziewczyny. Chłopcy zaraz dodali swoje trzy grosze. Gracja cała zapłakana zamknęła drzwi za nimi. -Nie płacz...- powiedział Piotrek podchodząc do dziewczyny i ocierając jej łzy. -Łatwo powiedzieć. Dobra ja idę spać. Jutro o 5.30 mamy pociąg. Ty też lepiej idź spać-powiedziała. -Dobra tylko się umyję. Piotrek pierwszy poszedł do łazienki. Kiedy Gracja w niej siedziała chłopak położył się na materacu i oglądając jakiś film zasnął. Gracja wyszła cicho i spojrzała na niego. -Ty naprawdę jesteś śliczny. Szczególnie kiedy śpisz-powiedziała cicho. Dała mu buziaka w czoło, wyłączyła telewizor i poszła spać... -Wstawaj!- krzyknął ktoś nad jej uchem. Gracja szybko wstała. -Ty już na nogach?- zapytała całkiem trzeźwym głosem. -Tak już od godziny. Pospiesz się- poprosił Piotrek. Dziewczyna szybko się wyszykowała. Oboje dopakowali jeszcze niektóre rzeczy i wyszli z domu. Klucze zostawili w "skrytce". Na dworze było jeszcze ciemno. Latarnie się już nie świeciły. Gracja bała się iść takimi ciemnościami egipskimi, ale wcale tego nie ukazywała. O 5.20 byli na dworcu. Pociąg stał już na peronie. Kupili sobie coś do zjedzenia i wsiedli do pociągu. Gracja miała złe wspomnienia. Tym razem usiadł obok niej Piotrek. -Jestem śpiący-powiedział chłopak kiedy pociąg ruszył. -To śpij...-powiedziała Gracja. -Ale zaraz zwalą się tu tłumy ludzi i nie będę mógł wygodnie leżeć-narzekał chłopak. -Nie przesadzaj! Jak chcesz to połóż głowę na moim ramieniu-powiedziała i uśmiechnęła się słodko. Chłopak rzecz jasna nie miał nic przeciwko. -Tylko jak coś, to mnie obudź!- powiedział Piotrek. -Okej. Chłopak szybko zasnął. Do przedziału nikt nie wchodził, ale Gracja postanowiła że nie zaśnie, bo ktoś im może ukraść rzeczy. Przez całą podróż nie zmrużyła ani oka. Kilka minut przed ich miastem Piotrek obudził się. -Cześć...-powiedział zaspany. -No hej, jak się spało?- zapytała dziewczyna. -Bardzo wygodnie. Gracja uśmiechnęła się. Wstała i otworzyła okno. Do przedziału wleciał miły zimny powiew... Około 8 rano byli już w swoim mieście i czekali na autobus. Ten jednak się spóźnił aż o pół godziny. -Dzięki za wszystko-powiedziała Gracja i pocałowała Piotrka w policzek. -Nie ma za co. Było naprawdę fajnie. Do zobaczenia w szkole. Pamiętaj, że dzisiaj zdjęcia!- przypomniał Piotrek. Gracja pożegnała się i poszła na górę do swojego mieszkania. Otworzyła cicho drzwi myśląc że rodzice śpią. W domu jednak nikogo nie było. -Jak zwykle!- stwierdziła Gracja. Do szkoły miała dopiero na 11.30 a było kilka minut po 9.00. Rozpakowała swój plecak i od razu spakowała się do szkoły. Spojrzała na reklamówkę ze swoją nową spódniczką i bluzką. -Czy dzisiaj jest religia?- spytała sama siebie i spojrzała na plan. Istotnie była w nim religia. Gracja postanowiła ubrać się w nową spódniczkę. Może zwróci uwagę Daniela? A przy okazji wyjdzie dobrze na zdjęciu. Dziesięć po 11 Gracja wyszła z domu. Była bardzo zmęczona. W końcu od 4 nie spała. Przed szkołą stała już Renata. Dzisiaj Gracja nie szła z Kają do szkoły, bo ta miała na inną godzinę. -Siema!- krzyknęła Renia z daleka. Gracja dopiero jak podeszła do koleżanki to powiedziała krótkie i ciche... -Cześć... -Co ty taka zmarnowana?- spytała Renata. -Byłam u siebie w domu. To znaczy w moim starym miasteczku. Spotkałam się z przyjaciółmi. Dzisiaj wstałam o 4 nad ranem bo o 5.30 miałam pociąg-tłumaczyła…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych