Wróć do katalogu

Oczy

a oto kolejne moje opowiadanie z serii krótkie historie miłosne :)Zachecam do czytania.

Krystek17, opublikowano , 7 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Od kiedy zobaczył ją po raz pierwszy nie mógł zapomnieć jej oczu. Były wyjątkowe. Niebieskie w szarej oprawie rzęs, nie za duże, o kącikach lekko unoszących się ku delikatnym łukom brwi. Najważniejszy był jednak ten blask bijący z ich głębi. On zachwycił go najbardziej.

Było to w autobusie, którym jak zwykle jechał do szkoły. Jeden przystanek, drugi. Codzienna rutyna. Obok niego starsza kobieta z ogromnym koszem wypełnionym zakupami a w pobliżu dwie dziewczyny rozprawiające o jakichś klasówkach. Zwykły jesienny poranek. Szarówka. Nic ciekawego. Nagle olśnienie. Ona. Wsiadła na którymś przystanku, rozejrzała sie dookała i spotkała z jego wzrokiem. On zbaraniał, dziewczyna nie zareagowała. Odwróciła się i zniknęła w głębi autobusu. Krótka chwila. Starsza kobieta zdążyła ziewnąć a dziewczyny w pobliżu wymienić pozdrowienie z wsiadającym na tym samym przystanku chłopakiem. Autobus jechał dalej. On natomiast siedział jak zaczarowany. Te oczy. Prześliczne, pociągające, niesamowite oczy. Ujęły go i sprawiły że nagle przepełniła go radość. Poczuł, jakby urosły mu skrzydła. Inaczej oddychał, inaczej patrzył na świat. Nie zauważył, czy i kiedy wysiadła. Na pewno nie na jego przystanku. Rozglądał się, ale nigdzie nie było jej widać. Autobus zniknął za zakrętem.

- Hej Damian!- głos kolegi dogonił go tuż przed wejściem do klasy. Był to Michał, którego znał jeszcze z gimnazjum. -O co chodzi?- przywitał go podaniem ręki - Potrzebujesz korepetycji z matmy? - Nie tym razem- Michał miał zagadkową minę- Ale dzięki za propozycję. Sprawa jest innego rodzaju. Słyszałem, że się udzielasz towarzysko... - Towarzysko? - Damian uniósł brwi ze zdumienia- Nie rozumiem... - No...że występujesz jako osoba towarzysząca. Dziewczyna nie ma z kim iść na imprezę czy gdzieś, to znaczy nie ma chłopaka a samej nie wypada, więc prosi ciebie, no i... - Ach!- Damian lekceważąco machnął ręką- Byłem tylko raz, bo rodzice mnie wrobili. Ale nie bawi mnie to. Prawie umarłem z nudów. Michał przez chwilę miał zawiedzioną minę. Potem twarz mu się rozjaśniła. - Słuchaj...- powiedział z naciskiem- Naprawdę musisz mi pomóc. Chodzi o moją kuzynkę. - Nie, stary. Poproś kogoś innego. - Ona jest bardzo fajna. Polubisz ją.- Michał nie dawał za wygraną. - Muszę już iść... - Cała jej klasa idzie na tę zabawę. Ekstra sala, muza na żywo i niezła wyżerka... - Cześć! Na razie!- Damian uniósł ręce w geście zniecierpliwienia i odwrócił się w stronę klasy. Zabrzmiał dzwonek. - Nie odmawiaj mi!- jęknął jeszcze Damian, ale nie otrzymał już żadnej odpowiedzi.

Propozycja była kusząca. Damian bardzo lubił dobrą zabawę i chętnie uczestniczył w różnych imprezach. Taniec był jego żywiołem a muzyka wspaniale poprawiała samopoczucie. Innym razem może by się i zgodził. Poznałby tę dziewczynę, zatańczył, nawet umówiłby się parę razy... Ale teraz nie mógł. Cały dzień rozpamiętywał poranne spotkanie w autobusie. Analizował bez końca każdy szczegół, który udało mu się zapamiętać. Rozmyślał i rozmyślał, a wokół serca robiło mu się przyjemnie ciepło. Nie. Nie mógł poświęcać swojego czasu jakiejś tam dziewczynie, skoro inna…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych