Wróć do katalogu

Odwiedziny położnicy i noworodka

opowiadanie oparte na faktach, powstało na podstawie przekazu moich rodziców.Trochę infantylne, może ktoś się uśmiechnie?

kamasznik50, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Przez tydzień czasu, w domu każdej, swojej położnicy, królowała babka Pietrysia. Przychodziła na kilka godzin dziennie, kąpała dziecko, przewijała, przystawiała do piersi, a przy okazji przestawiała po kątach domowników. W sposób szczególny pędziła do obowiązków młodych ojców, bo jak powiadała – „ chłopa trza gnać, zeby wiedzioł co znacy być łojcem”. Pietrysia była osobą samotną , niezamężną, bezdzietną, mimo tego posiadała sporo zdrowej wiedzy na temat życia w rodzinie. W czasie tygodniowego posługiwania przy położnicy i noworodku, babka nie żywiła się w swoim domu. Jadła tam gdzie akurat przebywała i musiało to być jedzenie solidne, czyli obiadek w porę, najlepiej z kuraka, bo to i położnica musi się dobrze odżywiać, a i ona sama nie będzie tyrać o suchym pysku. Szczęściem wielkim było, jeśli w takim domu była dorosła kobieta, bo jeśli takowej nie było, gotowanie obiadku zlecała ojcu noworodka i wcale jej nie obchodziło jak sobie z tym poradzi. Mój tato, zdaniem Pietrysi, spisał się znakomicie. Podobno, nie przeszkadzały jej pływające po rosołku drobne, kurze piórka, podobno, zjadła co do joty, a umiejętności kulinarne mojego ojca wychwalała pod niebiosa, i ni z pieprzu ni z papryki, zamówiła sobie kolejny poród.

Plotka o tym, że Tomkowa Stefa urodziła dziewczynkę z dziwną głową, obiegła wieś lotem

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych