OGRODNICZKA
opowiadanie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
OGRODNICZKA
Bajka lub nie bajka
WSTĘP
Historia ta ma swój początek wiele lat temu. Jak każda bajka ale i nie bajka. A kończy się w czasie teraźniejszym. Czyli teraz Dziwna to będzie bajka lub nie bajka. Zapytacie dlaczego? I słusznie. Otóż . co potrzebne jest na końcu bajki ?Łatwe pytanie ? pewnie że tak. Rączkę podniesie nawet kilkuletni uczestnik zajęć szkolnych .Oczywiście - morał .A w nie bajce ? Tu już trudniej , mały brzdąc może mieć kłopoty . ale nie co większy brzdąc odpowie – być może wnioski? Tak . Wnioski. Każdy wyciąga wnioski według własnego rozeznania. Mały człowieczek w swojej naturalnej mądrości , nie zmąconej doświadczeniami życia rozezna bajkę i nie bajkę w sposób najbardziej prawdziwy. Dlatego uwielbiamy i warto czytać maluchom bajki. Dorosły czytelnik , który ma za sobą ogrom przeżyć , lepszych i gorszych dni, ma zbudowany kręgosłup emocjonalny i moralny , także lepszy lub gorszy, percepcję świata zmąconą rzeczywistością w której przyszło mu żyć postawi morał lub wyciągnie wnioski we własnym poczuciu prawdziwości . Jakiej? – zapytacie .Swojej. Jakież to banalne ale prawdziwe. Więc cóż . Czas zacząć niezwykła opowieść. Poprowadzimy Was nasi drodzy czytelnicy ścieżkami Prawdy i Uczciwości, pięknej Natury i okoliczności jej sprzyjających Zwierzaczków z swoją przyjaźnią, Miłości ,Rozczarowań, zdumiewających wydarzeń a także słodkiej Manipulacji tak nie lubianej. Gotowi do niezwykłej podróży? To plecak na plecy , uśmiech na buzi i w drogę. A wszystko zaczęło się w krainie pięknych ogrodów . W małym domku za lasem.
POSTANOWIENIE
Życie Ogrodniczki nie było łatwe i udane. Z dala od świata za barierą pięknego lasu, pól i łąk przyszło jej przeżyć dzieciństwo , młodość i wejść w świat dorosłości. Czasami czuła się jak Czerwony Kapturek, czasami jak Królewna Śnieżka a najczęściej jak Kopciuszek który marzy o wielkiej miłości, o Królewiczu który nie ma konia ale dotrze swym mechanicznym rumakiem błądząc po stepowych drogach szukając wjazdu na właściwą trasę. Zobaczy ją , zakocha się i porwie w wielki świat , gdzie teatr, kino ,wielkie przestronne galerie handlowe zachęcające tysiącami szklanych witryn i milionami neonów , a dostatek trwa niemal wiecznie. Ale to tak nie działa. Każdy ma prawo marzyć , i nasza Ogrodniczka także marzyła. Codzienność jednak była szara i monotonna . Wczesne wstawanie - zimą , gdy gwiazdy na nieboskłonie wskazują drogę dobrym duszyczkom a piec prosi o opał , wiosną gdy rosa na trawach budzi swoimi kropelkami małe ziemne stworzonka , latem gdy słoneczko uśmiechem nadaje porankowi nadzieję .a lipcowa tęczą mówi na uszko wstawaj , wstawaj , jesienią gdy coraz więcej po każdej nocy liści układa swój kobierzec było dla Ogrodniczki czymś z jednej strony nieznośnym z drugiej czuła potrzebę obowiązku.. Potem ogrody po horyzont, , plewienie, podlewanie, zbieranie , sadzenie , spryskiwanie. i znowu to samo i tak na okrągło latami . Ileż w tym dla mieszczucha uroku a dla Ogrodniczki udręki I ta nieznośna samotność. Zaw¬sze chce¬my na¬dać ja¬kieś imię naszej samotności. Mężczyźnie sa¬mot¬ność może do¬pomóc w od¬na¬lezieniu siebie, ko¬bietę zabija. Czasami pragniemy wyrwać się , uciec zostawić wszystko, popalić mosty i zacząć od nowa. Wydaje nam się ze tak się da. ,że to możliwe, .ale niestety, przeszłość predestynuje nas ,a my się jej boimy Przecież można wyrzucić z przeszłości to co złe zrozumieć dlaczego…….. i iść dalej. Zapadła decyzja. Pewnego poranka przy porannej kawie i nie gazowanej wodzie mineralnej Ogrodniczka postanowiła odmienić swój los. Co tam pomyślała , samemu być? dość ,niech będzie ktokolwiek . nawet taki dochodzący, może akurat . W sumie lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Chce żyć jak wrony w gromadzie a nie jak orzeł sama. Tylko zapomniała ,że najgorszą rzeczą jaką może zrobić kobieta to być z kimś tylko dlatego żeby nie być samą. Ale wtedy jeszcze tego nie wiedziała.. Więc od słowa do działania. Ruszyła na połów. SZUKAM
Są różne metody poszukiwań i dojścia do celu. Ogrodniczka je znała. Podczas obserwacji wegetacji roślinek w ogrodach , miała czas na poważną lekturę pod wymownymi tytułami : „Jak poderwać nie koniecznie ślicznego” Zuzanny Brzydulek , „ Młodszy czy starszy – jaki lepszy – dylematy ”Petroneli Małolat , „ Kasa w życiu ogrodniczek” Eufrozyny Bankówki , „ Ile randek w miesiącu – metodyka” Delfiny Kalendarzyk , „ Podryw poprzez gotowanie ”Gertrudy Bigos, „ Niewskazane obiady – pierogi i ich pochodne ” Apolonii Mączek „ Jak umiejętnie kręcić z dwoma”Hildegardy Wielokąt , „ Sztuka mijania się z Prawdą ”Kliwii Mieszaniec „ Bezpieczeństwo w związkach trójkątnych”Hiacynty Behape, „ Jak mówić jednemu to a drugiemu to”Dolores Rozszczep , „ Organizacja weekendów przy związkach wielomęskich” Emanueli Sobótki , „ Zasady nie stabilizacji znajomości” Introwertyczki Manipulant , „Mądry , czy prościejszy” Kunegundy Wybraniec . Te ostatnie pozycje były dla Ogrodniczki o tyle istotne, gdyż zakładała także możliwość realizacji kilku scenariuszy. a także „ Internet moja Pasją” , „ Szukam , szukam ….” Obydwie znakomite pozycje w literaturze fachowej autorstwa Sympatuelii Randkówki. . Ogrodniczka miała niemiłe wspomnienia z jednego związku jaki przeżyła.A był naznaczony wielką miłością. Nie chciała popełnić tego błędu. Wolała dmuchać na zimne .Dlatego wielowarstwowe znajomości wydały jej się idealnym rozwiązaniem . Zdawała sobie sprawę z tego , iż pomimo Kopciuszkowego trybu życia , jak w bajce była piękną dziewczynką z blond włosami związanymi w dwa warkoczyki. A i umysł nie miała prościutki. Początki zawsze są trudne. Minęło troszkę czasu od ostatniego nieudanego związku , ale poczuła w swej Ogrodniczej kobiecości i duszy i ciele ,że to ta chwila . Pojawienie się obiektu zainteresowań nie było wcale trudne. Pozostawało uzbroic się w cierpliwości . Stary skromny komputer , odpowiedni przepływ bitów zadziałał. Pojawili się , . Ogrodniczka miała więc wybór. Niespodziewana się aż tak szybkiej reakcji . Zatarła ręce , podwinęła rękawy. Otworzyła batonika „Czekoladowa Randkówka” i zaczęła działać. Odpisywanie na meile od potencjalnych królewiczów nie było wcale takie łatwe jak zakadała . Jedni byli zainteresowani fizyczną stroną Ogrodniczki., drudzy czarowali majątkiem tak wielkim jak Pałac Kultury wraz z Iglica , inni jacyś tacy , a jeszcze inni przeintelektualizowani. - hmmm – pomyślała. - muszę zrobić selekcję – Literatura i wiedza dana z natury okazała się bezcennym skarbem.
PIERWSZE KOTY ZA PŁOTY
Ogrodniczka codziennie oddawała się rozważaniom nad sensem swojego istnienia oraz nad tym, jak możliwie piękne mogą być widoki rozpościerające się przed Nią .Nie tylko te ekologiczne. Świetlana przyszłość, zazdrość innych okolicznych Ogrodniczek.. Wielki świat . Ale zdarzało się że czasami popadała w ponury nastrój. Najczęściej późno jesienną porą i zimowymi nocami. Wtedy nie daj Boże by ktoś się do Ogrodniczki zbliżył. Słowa zamieniały się w kamienie i pioruny. Każda istota stawała się iście wcielonym diabłem. Ogrodniczka pokazywała swoją drugą nie Ogrodniczkową twarz A potem wracała do normalności. Myślała, jaka ja biedna jestem, inne Ogrodniczki są szczęśliwe mają to co chciały, Zazdrościła im Królewiczów ,a że umiała swoim uśmiechem wabić to bywało ,że Królewicze innych Ogrodniczek nie byli obojętni na jej wdzięki. Do czasu aż inne Ogrodniczki postawiły embargo na jej przecież tak niewinne zaloty - Ja im jeszcze pokaże . Cóż – pomyślała Biorę los we własne ręce.. Podczas codziennych obowiązków w tym mycia zębów i od czasu do czasu golenia nóg, oraz prac w ogrodach czytała przychodzące wiadomości tekstowe w swoim telefonie. Posiadła doskonała umiejętność nie mylenia się z odpisywaniem do konkretnych odbiorców. Dokonanie wyboru nie było łatwe. Zasadniczym priorytetem było to by mechaniczny koń potencjalnego księcia nie był biały – białe…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kolory1
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…