Wróć do katalogu

Ona, on i morze

ta treść opowiada o młodej dziewczynie która spotyka swojego ukochanego nad morzem gdzie wybrała sie z rodzicami. :)

CandyHeroine, opublikowano , 6 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pewnego dnia razem z rodzicami jak co roku wybrałam się nad morze.. Znałam to miasteczko bo przyjeżdżałam tam co roku. Zaraz po rozpakowaniu wszystkich rzeczy ubrałam tylko jakieś leginsy szpilki przewiewną bluzkę i wybiegłam na plażę.. było rano słońce dopiero wschodziło nad ślicznie błyszczącym morzem.. było troszkę zimno, w ręce trzymałam tylko parę szpilek które bardzo przypominały mi o swoim domu.. pomyślałam Eh.. jak tu jest pięknie.. Usiadłam na plaży, wpatrując się w śliczną wodę.. pomyślałam a co sobie będę, rozbierając się do samej bielizny wbiegłam do wody.. wynurzając się zobaczyłam osobę siedzącą przy moich rzeczach pomału zmierzająca w moją stronę, nie mogłam uwierzyć że to on że znalazł mnie tutaj.. nie mogłam pozbierać myśli.. ogarnęło mną wielkie zdziwienie oraz podniecenie.. „Jasiek” pomyślałam w myślach.. wybiegając z wody rzuciłam się na niego przytulając go zadawałam setki pytań na które z pewnością nie mógł mi odpowiedzieć. Pocałowałam go z pewnością że odwzajemni mój pocałunek z takim samym uczuciem jakim ja go darowałam.. Szepnęłam do uszka.. myślałam że już się nie zobaczymy.. Przytulając.. Przyjechałem dla Ciebie. Z Uśmiechem na ustach.. ubrałam bluzkę i powędrowałam z nim w stronę domku. wbiegłam do domku krzycząc że będę wieczorkiem koło 22. Wzięłam tylko kilka rzeczy potrzebnych mi wybiegając z domku ubrałam szpilki i wybiegłam w stronę mojego słoneczka.J Wzięłam kluczyki od auta taty, trzymając je w rączce.. szepnęłam jedziemy moim. Uśmiech na jego twarzy nie znikał w ogóle. Kochałam jego słodką buźkę na której zawsze królował uśmiech.. Pomyślałam to będzie niezapomniany dzień.. wjechaliśmy w las, naprzeciwko widziałam tylko śliczną polankę przy której się zatrzymaliśmy. Wysiadłam z auta siedząc na masce.. rozchyliłam nogi ścigając szpilki wołając go.. podszedł.. położył mnie na masce zaczął całować.. tak słodko całował.. myślałam ze oszaleje.. czekałam na ten dzień.. tyle czasu ! Myślałam ze to sen.. ale to wszystko zdarzyło się naprawdę.. szepnęłam na uszko ‘nie czekajmy, zróbmy to..’ widziałam chwilowe zdenerwowanie na twej twarzy ale podniecenie chwilą przeważało.. zeszłam z maski oparłam go o nią ściągając z niego bluzkę.. delikatnie rozpoznałam każdy guziczek z jego koszuli.. całują go po torsie czułam jego duże dłonie na moich pośladkach.. Czułam jak delikatnie zdejmujesz mi spodnie.. Czekałam na to aż tylko zlecą na dół.. zrzuciłam z Ciebie koszulę.. widziałam jego wzrok jak spogląda na me koronkowe stringi.. obrócił mnie tyłem.. bym poczuła jak bardzo go podniecam.. ocierałam się o jego przyjaciela słysząc w uszkach sprośne…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych