Operacja Krecik - Rozdział 2: Świt decyzji
Alternatywna rzeczywistość, w której Czechy decydują się na specjalną operację w Kaliningradzie... Cała opowieść na: aleksanderpretnicki.blogspot.com
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Chloè spała głęboko, otulona spokojem praskiej nocy, kiedy cichy szelest ubrań wybudził ją z letargu. Otworzyła oczy, ledwie unosząc ciężkie powieki, i dostrzegła znajomą sylwetkę poruszającą się w półmroku sypialni.
— František? Dlaczego nie śpisz? — wymamrotała zaspanym głosem.
Jej narzeczony, już w trakcie zapinania guzików munduru, odwrócił się do niej z uspokajającym uśmiechem.
— Przepraszam, kochanie. Wezwano mnie pilnie do jednostki. Pewnie jakiś ćwiczebny alarm, nic poważnego — odpowiedział tonem, który miał ją uspokoić.
Chloè, wciąż półprzytomna, skinęła głową, próbując zaakceptować jego słowa. František podszedł do łóżka, pocałował ją delikatnie w czoło, a potem wrócił do szykowania się. Kilka minut później, ubrany w idealnie skrojony mundur, zniknął za drzwiami, zostawiając ją samą w ciemnościach.
Mimo zmęczenia, które ciągnęło ją z powrotem w objęcia snu, niepokój zaczął stopniowo wypełniać jej myśli. Coś w nagłym wezwaniu Františka wydało jej się nie w porządku. Próbowała ponownie zasnąć, lecz zmartwienia nie dawały jej spokoju. Ostatecznie, zrezygnowana, wstała i udała się do kuchni.
Zapaliła małą lampkę i nastawiła wodę na kawę. Ciepłe światło rzucało miękkie cienie na ściany, tworząc atmosferę, która powinna ją uspokoić, ale napięcie w niej tylko rosło. W oczekiwaniu na zagotowanie się wody włączyła radio, licząc na to, że poranne wiadomości odwrócą jej uwagę.
Po chwili poszła wziąć prysznic, mając nadzieję, że ciepła woda zmyje z niej napięcie. Gdy spłukiwała włosy, ciche słowa z radia dochodzące z kuchni sprawiły, że zamarła.
— …czeski rząd zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego…
Te kilka słów wystarczyło, by jej niepokój gwałtownie się nasilił. Nadzwyczajne posiedzenie w środku nocy? To musiało oznaczać coś poważnego.
Chloè szybko dokończyła prysznic, owinięta ręcznikiem wróciła do kuchni i usiadła przy stole z filiżanką parującej kawy. Chwyciła tablet i zaczęła przeglądać wiadomości. Informacje były jeszcze szczątkowe, ale wiele lokalnych portali donosiło o pilnym spotkaniu Rady Bezpieczeństwa. Detale były skąpe, lecz wystarczająco niepokojące, by jej obawy stały się uzasadnione.
Chwyciła telefon i wybrała numer swojego informatora z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
— Halo, Chloè? — odezwał się głos po drugiej stronie, wyraźnie zdenerwowany.
— To ja. Możesz mi powiedzieć, co się dzieje? — zapytała.
— Nie mam zbyt wiele czasu, ale… ambasada Rosji w Pradze została zamknięta. To wszystko, co mogę teraz powiedzieć.
Chloè poczuła, jak zimny dreszcz przebiega jej po plecach.
— Zamknięta? Ale co to oznacza? Musisz mi coś więcej powiedzieć!
Mężczyzna zawahał się przez chwilę, zanim cicho dodał:
— Przyjdź na Zamek…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil AlexPretnicki
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…