Wróć do katalogu

Opowieść o sekundzie nieszczęśliwej miłości

Rick ma dziewczyne, jest bogaty, zakochuje sie w Barbarze, Dziewczewna miała raka skóry i nie mogli miec dzieci. Na koniec wszyscy umieraja.

Perła42, opublikowano , 12 min czytania, 1,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dopiero w murach czuł się bezpieczny - był u siebie. Wysiadał z powozu, witany przez obowiązkowych służących. Wchodził w wielką sień z potężnymi schodami prowadzącymi do ogromnej sali balowej. Skręcał w lewo - na jego polecenie z dużej recepcji zrobiono cztery pomieszczenia, które zajmował: sypialnię, salon, gabinet, hol. Sień oddzielała mieszkanie od kuchni letniej, kuchni zimowej, potężnej łazienki, przejścia do stajen. Korzystał z tego ostatniego - chodził do swych zwierząt, bo oczy koni były zawsze przyjazne. Kuchnie służyły kucharzom, łazienka niezbyt ogarniona jak na jego potrzeby, ale gotowa. Matka Ricka zmarła w szpitalu po wypadku samochodowym. Ojciec przyjechał na pogrzeb. Na jego twarzy widać było smutek i żal. Natychmiast po odczytaniu testamentu wyjechał do stolicy, by: grać w karty. Najczęściej przegrywał. Z Ricka nie mógł nic zabrać - testament wyraźnie wskazywał jedynego potomka jako właściciela domu oraz spadkobiercę dochodów. Zadowolić musiał się niewielką rentą otrzymywaną co pół roku. Zarządca finansowy, miał pilnować majątku, aby ojciec nie miał do niego dostępu. Matka była mądrą kobietą odcinając ojcu możliwość dowolnego czerpania środków z posiadłości. Pełnomocnik - człowiek uczciwy, zaradny, wykształcony - pomnożył mu majątek. Uczynił w wieku dwudziestu jeden lat człowiekiem zamożnym. Na jego prośbę Gabriel (tak pełnomocnik miał na imię) zgodził się działać dla niego do końca życia. Rick zamieszkał w zamku po ukończeniu studiów. Dzień po przeprowadzce do zamku, przyjął odwiedziny dwu geologów, którzy prosili o możność przeprowadzenia badań na terenach posiadłości - tworzyli mapę zasobów kraju, na polecenie rządu. Pozwolił by działali, znaleźli bogate złoża kimberlitu, znaleźli, radzili, by wybudował kopalnię. Zamiast pożyczać w bankach, zamiast szukać inwestorów, wyłożył własne pieniądze, jedynym udziałowcem uczynił Oktawie- jego dziewczynę. Powstała kopalnia, przynosząca bardzo duże dochody. Z tuzinkowego bogacza stał się bardzo bogaty - stać go było na wszystko. Po miesiącu wyjechał do stolicy, aby studiować i spotkać się z Oktawią. Dopiero po wyjeździe - miał dwadzieścia jeden lat i pierwszy raz opuścił zamek - przekonał się, że jego niemoc związana jest z miejscem urodzenia- Zamkiem. Mając majątek odwiedził lekarskie znakomitości licząc na pomoc. Daremnie. Jedyną radą jaką otrzymał było krótkie: ,,wracać do zamku”. Nie mógł. Musiał studiować Pieniądze nie przeszkadzały mu w studiach, wyróżniał się zdolnościami. Dyplom oraz pochwała dla najlepszego stały się powodem do dumy, do satysfakcji. Wracał z tarczą. Po dwóch latach wraca do zamku. Zostawia swą dziewczynę w stolicy. Dziewczyna miała ukończyć studia i zamieszkać z Rickiem w zamku. Nie było to takie łatwe. Ricka Witali uprzejmi służący o ponurych minach. Dla nich kończył się okres względnej swobody, więc byli naburmuszeni. Jedynie Gabriel pełnomocnik wyglądał na zadowolonego, chociaż nie wiedział jak będzie potraktowany - postanowił dać zarządcy jedną piątą dochodów z ostatnich pięciu lat. To była ładna sumka. Wśród służby stała Barbara, siostra pełnomocnika, więcej niż czterdziestoletnia kobieta wyglądająca na piętnaście lat mniej, nie spuściła wzroku jak pozostali. Nie czuł w niej wrogości oraz zakłopotania. Przyglądała mu się. Ważna kobieta w jego życiu - pamiętał imię, pamiętał ją. Była zawsze przy nim gdy był dzieckiem. Jakby matka.

Pierwszą domową kolację postanowił zjeść w kobiecym towarzystwie. Przyszła bez oporów, co upewniło go w przekonaniu, że pamiętał ją. Usiedli do posiłku - przyglądali się sobie. Dużo dobrego jedzenia zmarnuje się jak będziemy gadać i patrzeć. Pamiętał ja z dzieciństwa. Dzisiaj, po latach studenckich wędrówek, nadal była piękna. Przyglądał się jej bez zahamowań, była szczupła. Po kolacji przeszli do salonu. Barbara zachwycała się Rickiem z wzajemnością. Rick zapomniał o Oktawii. Spotykał się z Barbarą. Chodzili razem na spacery. Ona zawróciła mu w głowie tak, że Rick zakochał się. Miłość ta zaowocowała. Barbara zaszła w ciąże. Rick dopiero wtedy zauważył, co wyprawia ze swoim życiem. Oktawii podczas kilkudziesięciu wizyt nic nie powiedział. Oktawia chciała zobaczyć zamek i przyjechała do Ricka. Barbara nie wiedziała ze Rick ma dziewczynę, była wtedy w szóstym miesiącu, wyglądała jak piec, cierpiała samotnie. Jedynym zadaniem, jakie miał Rick to nie pozwolić by Oktawia dowiedziała się, że dziecko, które miała urodzić Barbara jest jego. Wszystko poszło po myśli Ricka Oktawia nie dowiedziała się. Rick postanawia zostawić Barbarę i wrócić do Oktawii. W tym celu zaproponował Barbarze wyjazd i milczenie. W zamian za to miał jej płacić i załatwić przyzwoita prace. Zgodziła się. Wyjechała na drugi koniec kraju. W poszukiwaniu pracy zaczęła od banku. Zgłosiło się wiele kandydatek, ze znakomitymi warunkami - najpierw przesłuchała ja szefowa. Wybrała pięć, które przyjęte zostały na okres próbny. Była czwarta. Rick załatwił jaj te prace została kierowniczka banku. pomogło jej w tym wykształcenia, oczytanie, uroda, wpływ na to miało również jej posłuszeństwo. Rick wrócił do zamku i zaczął swoje życie od początku z Oktawią. Mijały tygodnie Rick myślał o Oktawii, o przyszłości. Zbliżał się koniec studiów Oktawii. Rick pojechał do stolicy by pogratulować jej dobrych wyników. Po apelu oboje poszli do jej domu by porozmawiać z rodzicami o przeprowadzce do zamku. Nie było łatwo przekonać do tego rodziców Oktawii. Nie zgadzali się na związek z tak bogatym człowiekiem. Buli zdania, że Oktawia jest prosta kobieta i nie zasługuje na takiego bogacza. Rick chciał przekonać rodziców Oktawii, lecz na marne, ponieważ rodzice pozostali przy swoim zdaniu. Rick wrócił do zamku, lecz nie zrezygnował z Oktawii spotykali się po kryjomu. Oktawia często mówiła rodzicom, że idzie na spacer co wcześnie je się często nie zdarzało. Zaczęli cos podejrzewać. Oktawia wypierała się tego. Lecz rodzice nie do końca jej wierzyli. Nie chcieli by ludzie pomyśleli, że Oktawia, żeni się

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych