Ostatnia Jazda
Marcin kupił sobie nową brykę. Chciał pokazać Agacie, co potrafi nią wyczyniać, ale nie można powiedzieć, zeby mu się to udało :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ostatnia Jazda
Autor: Damian Bartosik
To miała być świetna przejażdżka. Kupiłem sobie dobry wóz, w końcu całe pięć lat zbierałem kasę na tego Mercedesa. Takiej sensacji nie mogła przegapić Agata. Mówię Wam, taka laska! Wszystko na swoim miejscu, włosy ciemny blond, towar pełen rozkoszy! Była moim największym szczęściem. Samochód przy niej stawał się niczym.
Fura błyszczała, aż chciało się patrzeć. Wszystko czyściuteńkie. Kątem oka spojrzałem na Agatę. Jej twarz była rozpromieniana przez szeroki uśmiech. Miała w sobie to coś, co przyciągało mój wzrok.
Po chwili siedzieliśmy już w aucie. Wnętrze pachniało nowością. Agata uwielbiała ten zapach. Kiedy samochód przestanie już tak pięknie pachnieć, to będę kupował odświeżacze, żeby tylko jej się podobało. Na pewno. Przekręciłem kluczyk w stacyjce i nacisnąłem gaz. Pogoda była ładna, nie było więc możliwości wpadnięcia w poślizg. Stopniowo coraz bardziej wciskałem pedał. Maszyna warczała i mijała coraz to kolejne drzewa. Na drodze nie było żadnych samochodów. Bardzo chciałem jej pokazać, co potrafi moja bryka.
- Marcin, zwolnij! Proszę! – powiedziała do mnie Agata – zabijemy się!
Odpowiedziałem jej „ dlaczego miałoby się to zdarzyć akurat nam” i docisnąłem gaz jeszcze mocniej. Agata miała jednak rację. Po chwili zegar pokazywał już dwieście km/h. Wciskałem hamulec, ale to nic nie dawało. Bryka pędziła z zawrotna szybkością i nie dawała się opanować. Po prostu kierownica sama się obracała, i to samochód wybierał sobie, gdzie chce jechać. Hamulce nie działały. Moja dziewczyna krzyknęła i mocno mnie objęła. Wiem, że na mnie liczyła. Ale ja już nic nie mogłem zrobić. W myślach już przepraszałem Boga za nieuwagę. Prosiłem tylko, abym to ja zginął, żeby Bóg ją ocalił, bo w niczym nie zawiniła. Auto przyspieszyło. Jakaś siła…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil damianbartosik
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…