Wróć do katalogu

Ostra jazda!

Moje motoryzacyjne pasje...

Christo, opublikowano , 4 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Diaboliczny pisk gum poderwał mnie do okna. Zobaczyłem czarne sportowe auto odjeżdżające spod skrzyżowania z wielkim pędem. Za nim pozostał szary dym oraz dwa zygzaki na asfalcie. - Przecież dzisiaj jest piątek!- strze- liłem się aż dłonią w czoło. No tak. Zawsze w piątki wielu młodych, lubiących sobie ostro pojeździć, udaje się na Ordona. Jest to niewielka ulica niemalże w centrum Warszawy, gdzie są tylko hurtownie i zakłady przemysłowe. No i ta wspaniale śliska kostka. Można tam szaleć bez jakichkolwiek większych strat dla podwozia. Szybko więc ubrałem się i poszedłem na osiedlowy parking po swoją 105. Dla niewtajemniczonych wyjaśnię, że jest to Syrena 105 z 1978 roku. Prawie oryginalna, jedynie silnik pochodzi od Volkswagena Garbusa i ma napęd na tylną oś. Dlatego też, gdy uruchamiam silnik, zamiast typowego dla dwusuwów dudnienia i kłębów niebieskiego dymu, słychać basowy pomruk z dwóch grubych końcówek wydechu firmy Remus. Zagrzmiało i po chwili strugi żwiru posypały się wokoło spod kół, a ja pędem wyjechałem na ulicę. Z piskiem wszedłem w zakręt i ostro pociąłem ulicą Jana Pawła. Strzałka szybkościomierza przekroczyła 80 km/h. Deska rozdzielcza, składająca się tylko z prędkościomierza, wskaźnika poziomu paliwa i temperatury wody oraz kilku kontrolek, drżała od huku potężnego, czterocylindrowego przeciwsobnego silnika o pojemności 1,6 litra i mocy 90 koni mechanicznych. Tych wibracji niestety nie udało mi się wyeliminować dlatego, że tego typu motor powinien być umieszczony z tyłu, lecz w tym wypadku było to niemożliwe. Przy rondzie ONZ zastałem niewielki korek. Stojąc tuż za autobusem nerwowo wkręcałem silnik na obroty. Czasem samochodem wstrząsał łoskot, kiedy to z rur wydechowych leciał ogień. Tak się właśnie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych