Padlinożercy
o tym jak przy padlinie czas miło płynie
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zimowi padlinożercy
Celem niedzielnych wycieczek bywa zwykle jakaś nie spotykana gdzie indziej zabytkowa budowla, romantyczna ruina, ewentualnie szczególnie urokliwy leśny zakątek. Nie rzadko docelowym miejscem takich wypadów jest miejski park lub też jakieś miasto samo w sobie. Bywa jednak inaczej. Całkiem inaczej. Zdarza się, że z pozoru normalny obywatel postanawia spędzić czas wolny w pobliżu martwego zwierzęcia czyli padliny. Latem taka eskapada jest wielce ryzykowna, nie wróży zbytnich sukcesów a z pewnością narazi nasze powonienie na niemiłe doznania. Zimą jednak sprawy mają się zgoła inaczej. Padliny jakby nie czuć lub czuć ją w stopniu niewielkim a co ważniejsze przebywając w jej pobliżu mamy szansę na wielce ciekawe przyrodnicze obserwacje. Martwe zwierze przebywające w jakimś ustronnym miejscu jest prawdziwą Mekką dla niezliczonej rzeszy mieszkańców pól, lasów i łąk. Nie jest w tym momencie istotna przynależność systematyczna martwego zwierza, nie jest ważna jego przeszłość, liczy się jednak to ile zdatnego do konsumpcji białka tłuszczu i kości osobnik taki po sobie światu pozostawił. Najogólniej rzecz biorąc im większe zwierze tym liczniejsza rzesza biesiadników a co za tym idzie większe pole przyrodniczych obserwacji. Od kilku lat pewna Hiszpanka przemierza Puszczę Białowieską w poszukiwaniu martwych zwierząt. Ta skądinąd sympatyczna i urodziwa dziewczyna pragnie poznać dokładnie, kto i w jakiej kolejności pojawia się przy padlinie nie licząc rzecz jasna leśników. Problem jest oczywiście dalece bardziej złożony chodzi tu bowiem o doktorat i to w dodatku na poważnym zagranicznym uniwersytecie.. W swoich poszukiwaniu nie liczy ona jednak na ślepy traf. Informacje o dużych martwych zwierzętach otrzymuje min. od straży leśnej i innych naukowców pracujących w Puszczy. Od pewnego czasu, jak słyszałem w leśnych wyprawach towarzyszą Hiszpance kruki. Te sprytne zwierzęta poprzez uważną obserwacje nauczyły się, że podążając za panią biolog łatwo dotrą do padliny, która jest ich ulubionym pokarmem. Kruki i pozostałe ptaki krukowate to bardzo sprawni padlinożercy. Ich potężne dzioby są świetnie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kon-tiki
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…