Wróć do katalogu

Passer domesticus, czyli NNTP

Felieton o stanie polskiej nauki humanistycznej

borsukoff, opublikowano , 7 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Media, zarówno te poważne, jak i te mniej opiniotwórcze jakże często jeszcze przytaczają rozmaite badania, które to przeprowadziło tajemnicze grono, które to nazywane jest szumnie amerykańskimi naukowcami. Tyczy to się zarówno spraw duchowych (np. badania o religijności czy poglądach filozoficznych jakiejś społeczności) i cielesnych (np. na której randce warto pójść do łóżka, aby stworzyć udany i trwały związek). Wspomniałem o amerykańskich naukowcach, nie dlatego by ich zdyskredytować, ale by wskazać, że rozmaici polscy dziennikarze i autorzy tekstów (którzy na miano dziennikarzy z pewnością nie zasługują) korzystają ze źródeł zagranicznych, miast korzystać z polskich.

W Internecie, zwłaszcza w w tym medium, gros informacji jest cytowana, czyli kopiowana z zagranicznych materiałów nie tylko bez odpowiedniej weryfikacji, ale jakże często bezmyślnie. Stąd też i wspominani wyżej amerykańscy naukowcy i ich naukowy dorobek tak łatwo spłycić i podważyć. I to też jest następny argument, aby posługiwać się nie tylko informacjami z naszego kraju, ale i zapoznawać społeczeństwo z wynikami badań polskich naukowców.

Wczoraj po południu czekając w kolejce u golibrody, sięgnąłem po lekturę. I tak pośród pośród pismo o dietach, celebrytach, łowieniu ryb, motoryzacji natknąłem się na nieznany mi (i w związku z tym tajemniczy) tytuł — „NNTP”, numer 4/2011 Zaciekawiłem się. Zerknąłem na stopkę redakcyjną. Okazało się, że w moje ręce wpadł kwartalnik wydawany przez niezależnych intelektualistów katolickich z Będzina. „Niedziela Nie Tylko Palmowa” — wiedziałem już, że tytuł skądinąd intrygujący musiał zostać skrócony! Chłonąłem lekturę uważnie, choć pośpiesznie. O mały włos, jakże to zabawnie brzmi w miejscu, w którym wtedy byłem, a nie zdążyłbym przeczytać całego czasopisma. Dwudziestu czterech wartościowych stron, ale gdy fryzjer sprzątał po ostatnim przede mną kliencie, to wyrwałem dwie ostatnie kartki kwartalnika i schowałem z rumieńcem na twarzy (widziałem się w lustrze — byłem u golibrody) do teczki. Zrobiłem bardzo dobry uczynek! Na przedostatniej z dwóch tuzinów stron napotkałem listy do redakcji, który to pozwoliłem sobie zacytować w całości. Jako że bałem się o naruszenie praw autorskich, to skontaktowałem się i z redakcją „NNTP”, i z autorem listu, by móc go zacytować w całości. Dzięki opatrzności bożej, i mojemu sprytowi, udało się!

>>Szanowni Redakcjo,

jestem ksiądz doktor Andrzej Piaseczny, zajmuję się humanistyką katolicką. Stąd też napisałem specjalnie do Państwa z Pomorza. Ja i moi koledzy z BAJPAS, czyli Badawczej Akademii Językowej Przy Archidiecezji Słupskiej od kilku lat zajmujemy się rozmaitymi błędami językowymi, które to zauważyliśmy (i ciągle zauważamy) podczas naszej pracy badawczej. Miejscem naszych badań jest przede wszystkim kościół, i to zarówno jako instytucja, i jako budynek. Słuchając kazań głoszonych w naszej parafii staramy się wyłapywać błędy językowe, które (niestety) popełniają nasi duchowni. Ale zanim podzielę się szczątkowymi informacjami z naszych prac badawczych, to mam do Szanownej Redakcji (i do siebie) prośbę, byśmy

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych