Wróć do katalogu

Po drugiej stronie lustra 2 Rozdział VIII Cena mar

Główny bohater chce dać marcie niezapomniane chwile przed wyjazdem.

Marius, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozdział VIII Cena marzeń Z każdym kolejnym dniem czuł do niej coraz więcej. Zbyt wiele. Obawiał się, że to może być miłość. Nie chciał jej ranić. Rozumiał, że zasługiwała na kogoś lepszego niż on. Nie chciał jednak tego po sobie pokazywać. Nie chciał jej mówić co tak naprawdę czuje. Zresztą już podjął decyzje. Postanowił przyjąć proponowana posadę. Po juwenaliach pojedzie do Warszawy. Zanim jednak to się stanie, zabierze ją na koncert. Na koncert Magdy Przychodzkiej. Po zajęciach miał zamiar kupić bilety. Póki co musiał skupić się na zajęciach. Był smutny, że wyjeżdża. Jednak nie chciał robić przykrości Marcie. Dlatego kiedy spytała: - Wie geh's ? - uśmiechnęła się przy tym szeroko. - Sehr Gut !- odpowiedział z nieukrywanym uśmiechem. Następnie Marta otworzyła mu drzwi do klasy. Był jej bardzo wdzięczny za ten gest. Jak zwykle położył laptop na biurku i wyświetlił studentom jakieś słówka. O czym mówił ? Sam bardzo nie wiedział. W głowie miał tak naprawdę to jak pójść po bilety, tak, żeby Marta nie zorientowała się dokąd idzie. Po zajęciach spakował torbę, włożył do niej laptopa i chciał szybko wyjść. Wtem nagle drogę zastąpiła mu Marta. Zastawiła mu wyjście ręka i rzekła : - Mariusz dokąd idziesz ? Mogę iść z Tobą ? -Tak, ale tylko do autobusu. Muszę wysiąść po drodze. Wsiedli w autobus, który przejeżdżał niedaleko szkoły. Obok przystanku znajdowało się kilka dużych zielonych ekranów dźwiękochłonnych. Wracał tym autobusem z kolegą na pierwszym roku studiów doktoranckich. Wtedy uczęszczał na zajęcia z filozofii. Nagle rzekł: - Marta jakie jest twoje największe marzenie ? - Żebyś został na praktykach do końca roku - odrzekła. On w tym czasie ciężko opadł na siedzenie. Zaczął patrzeć przed siebie. Przecież nie mógł jej powiedzieć, że nie zostanie. To złamałoby jej serce. Miał nadzieję, że na tym koncercie uda mu się wszystko wytłumaczyć.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych