Wróć do katalogu

Podniecająca moszna

Parę słów o tym, jak przeciętny człowiek reaguje na "tematy tabu" i nieszczęsną mosznę.

Kaczka, opublikowano , 5 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ludzie to najdziwniejsze stworzenia, z jakimi kiedykolwiek miałam styczność. To wbrew wszelkim nieistniejącym pozorom nie jest wniosek pochopny. Doszłam do niego na podstawie wieloletniej - ośmielę się rzec nawet cało życiowej - obserwacji. Jednakże powodem wyrobienia przeze mnie takiego, a nie innego zdania na temat homo sapiens nie był fakt, że moja szanowna Mama każe mi jeść, podczas gdy sama cały czas jest na diecie. Nie chodzi też o to, że wyzywamy się od „Czarnuchów, Żółtków i Białasów”, podczas, gdy wszyscy teoretycznie kiedyś i tak umrzemy jedną, cholerną śmiercią. Oczywiście o ile nas wcześniej nie zamrożą. Co to, to nie! Taki wniosek wysunął mi się podczas pewnej jakże bezowocnej konwersacji z koleżanką. Używając powszechnie znanego i wychwalanego przez wszystkich, a w szczególności przez pedofilii, środka komunikacji - to jest Gadu-Gadu - naraziłam wyżej wspomnianą na palpitacje serca. Otóż z całą gracją i wdziękiem, na jaki mnie było stać powiadomiłam, że przeczytałam gdzieś takie oto zdanie: Nigdy nie usłyszycie od kobiety: „Łał! Ale podniecająca moszna!” autorstwa zapomnianej przeze mnie kobiety. Gdy ja osobiście pierwszy raz to stwierdzenie przeczytałam roześmiałam się serdecznie i powiedziałam, że owszem – prawda. Tymczasem koleżanka wyraziła się jednym, lecz jakże wymownym neologizmem „FUJ”. Bez jakichkolwiek skrupułów obwieściła, że mnie nie rozumie i, że ona sama nigdy by nie podeszła do nikogo i nie powiedziała wprost tego, co ja zacytowałam. I ta jej wypowiedz rozbawiła mnie jeszcze bardziej. Otóż moja rozmówczyni nie napisała wprost, czego by nie powiedziała. Zamiast tego użyła wdzięcznego sformułowania „tego, co wyżej napisałaś”. Stwierdziła również, że to okropne. I tu rozpoczynają się moje zastanowienia. Otóż, co właściwie jest okropnego w anatomii człowieka? Zawsze myślałam, że ludzie - jak to ludzie - mają swoje intymne miejsca, ale na litość boską, przecież wszyscy jesteśmy tacy sami (z dobrymi wyjątkami). Mosznę natomiast posiada około trzy miliardy populacji! Jak przypuszczam nie jest nic okropnego w ludzkich rękach, palcach, nogach czy chociażby tej nieszczęsnej, zawzięcie fotografowanej twarzy. Owszem – mamy pewne tak zwane „tematy tabu”, o których z natury lepiej nie mówić w szerszym, niegodnym zaufania czy podzielenia się ciasteczkami kręgu osób. Nie

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych